...w jeden dzień. O przelotnych ulewach nie wspomnę. Nie pamiętam tak ciemnego i mokrego letniego dnia. Później na małą chwilę zajrzało do mnie słońce. Jakby chciało sprawdzić jak sobie radzimy z taką ilością wiatru i deszczu. I tylko ten soczysty odcień zieleni w ogrodzie może wynagrodzić taką "pompę" z nieba.
Nie jestem zwolenniczką "tysiąca" zdjęć tego samego obiektu na blogu, ale dzisiaj odmiennie, pokażę wam jak zielony był mój ogródek między jedną burzą, a nadejściem drugiej.
Jak pisałam wcześniej, odnowiłam krzesło do biurka. Dla siebie :-) Mieszałam różne składniki, aby dobrać kolor krzesła do mojego biurka. Niczym czarownica: cztery krople tego, siedem kropli tamtego...I jeszcze ma wyglądać jak stare, bez lakieru, a z małym połyskiem...I ten prastary, niemodny kolor pluszu. Dobrze, że zakamuflowałam mały skrawek. Jakby specjalnie czekał na to krzesło. Stary plusz, miły w dotyku niczym XIX wieczny kilim.
Ponoć mamy lato, to i potrawy muszą być z letnich produktów. Notorycznie komponuję przeróżne sałaty. Chyba nigdy mi się nie znudzą.
A na deser nasza "słodycz"...
Pierwsze kroki w chodziku. I nawet sprawiają radość( widać po "kasownikach"). Oczywiście każdy krok musi być nagradzany gromkimi brawami !!
A gdy wszystkie atrakcje w domu babci się znudzą, w Emilce budzi się bestia...
Jak, ja kocham tego małego, słodkiego potwora :-)
Pogodnego i słonecznego weekendu, Kochani.
piątek, 20 lipca 2012
środa, 18 lipca 2012
Gdy pogoda nie sprzyja...
...relaksowi na łonie natury, nawet Emilka strzela focha :-)
Górne zęby walą hurtowo, więc "kwas" z twarzy tryska...
W chwilach znośnych nawet dała się uczesać w "kucyki" Rośnie nam panienka !
A tak naprawdę te lato jest takie niezbyt sympatyczne... Deszcz, codzienne burze i zawieruchy.
Do urlopu jeszcze dwa tygodnie, więc spędzam czas w pracowni. Tym razem perełki do kuchni.
Bardzo stary dębowy pomocnik kuchenny. Z charakterem i z historią wypisaną na blacie.
Kolejny pomocnik w kolorze dawnej, dzisiaj zapomnianej ultramaryny. Jak ja lubię te przedwojenne klimaty !
No i witryna. Całkowicie w stylu mebli secesyjnych. Piękne fazowane kryształowe szybki.
Dzisiaj to idealny mebel do otwartych kuchni. Dwa w jednym: kredens i szafka kuchenna na domową porcelanę.
A tak naprawdę jestem zmęczona. Marzę o odpoczynku, nie tylko fizycznym. Marzę o spokojnym śnie, "wolnej" myśli, słodkim "nicnierobieniu". Marzę o chwili spędzonej w hamaku z dobrą książką. Ot tak, przecież pomarzyć zawsze można :-)
Na koniec "marudzenia" coś z letniej kuchni; naleśniki a'la tortilla. Nadzienie wg własnego smaku: szynka, ser brie, sałata, dymka, ogórek małosolny, bazylia, pomidor, czosnek i płatki migdałów.
Taki szybki obiad z cyklu "przegląd lodówki".
Naleśniki podane z sosem z majonezu, ketchupu, jogurtu naturalnego i czosnku.
A dzisiaj zmykam, robię w końcu mebel dla siebie. Dorwałam ciekawe, oczywiście secesyjne krzesło. Idealnie będzie pasowało do mojego biurka.
Miłego dnia Kochani !
Górne zęby walą hurtowo, więc "kwas" z twarzy tryska...
W chwilach znośnych nawet dała się uczesać w "kucyki" Rośnie nam panienka !
A tak naprawdę te lato jest takie niezbyt sympatyczne... Deszcz, codzienne burze i zawieruchy.
Do urlopu jeszcze dwa tygodnie, więc spędzam czas w pracowni. Tym razem perełki do kuchni.
Bardzo stary dębowy pomocnik kuchenny. Z charakterem i z historią wypisaną na blacie.
Kolejny pomocnik w kolorze dawnej, dzisiaj zapomnianej ultramaryny. Jak ja lubię te przedwojenne klimaty !
No i witryna. Całkowicie w stylu mebli secesyjnych. Piękne fazowane kryształowe szybki.
Dzisiaj to idealny mebel do otwartych kuchni. Dwa w jednym: kredens i szafka kuchenna na domową porcelanę.
A tak naprawdę jestem zmęczona. Marzę o odpoczynku, nie tylko fizycznym. Marzę o spokojnym śnie, "wolnej" myśli, słodkim "nicnierobieniu". Marzę o chwili spędzonej w hamaku z dobrą książką. Ot tak, przecież pomarzyć zawsze można :-)
Na koniec "marudzenia" coś z letniej kuchni; naleśniki a'la tortilla. Nadzienie wg własnego smaku: szynka, ser brie, sałata, dymka, ogórek małosolny, bazylia, pomidor, czosnek i płatki migdałów.
Taki szybki obiad z cyklu "przegląd lodówki".
Naleśniki podane z sosem z majonezu, ketchupu, jogurtu naturalnego i czosnku.
A dzisiaj zmykam, robię w końcu mebel dla siebie. Dorwałam ciekawe, oczywiście secesyjne krzesło. Idealnie będzie pasowało do mojego biurka.
Miłego dnia Kochani !
wtorek, 10 lipca 2012
Będzie długo...,
...mam nadzieję, że nie nudno. Zacznę od podziękowań dla Doroty za niesamowitą niespodziankę.
Otrzymałyśmy megapaczkę. Piszę otrzymałyśmy, bo każda z moich dziewczyn dostała przepiękny prezent.
Paczka pełna niespodzianek. Kubek, kokilka, saszetki do gotowania jajek "w koszulkach", moc słodyczy i śliczne bluzeczki dla Emilki. W jej ulubionych kolorach.
Dorotko, wielkie "Dziękujemy".
Lato w pełni. Ogród kwitnie moją ulubioną gamą barw. Czerwień i róż.
Ogród niezmiennie w rustykalnym stylu.
Ogórki małosolne i domowy chleb z prawdziwym masłem. 100% śmietany.
Niezmiennie stary mebel, tym razem w nowym tak modnym turkusie.
Pozdrawiam. Do zobaczenia.
Otrzymałyśmy megapaczkę. Piszę otrzymałyśmy, bo każda z moich dziewczyn dostała przepiękny prezent.
Paczka pełna niespodzianek. Kubek, kokilka, saszetki do gotowania jajek "w koszulkach", moc słodyczy i śliczne bluzeczki dla Emilki. W jej ulubionych kolorach.
Dorotko, wielkie "Dziękujemy".
Lato w pełni. Ogród kwitnie moją ulubioną gamą barw. Czerwień i róż.
Ogród niezmiennie w rustykalnym stylu.
Niezmiennie stare dodatki, stara porcelana...,
...klasyczne smaki.Ogórki małosolne i domowy chleb z prawdziwym masłem. 100% śmietany.
Sezonowa zapiekanka warstwowa z cukinią. Grillowana cukinia, mielona wołowina z pomidorach, młode ziemniaki, ser pleśniowy i śmietana z jajkami. Zapiekam i rodzina w pełni szczęśliwa.
I najedzona.Niezmiennie stary mebel, tym razem w nowym tak modnym turkusie.
Pozdrawiam. Do zobaczenia.
poniedziałek, 2 lipca 2012
Tydzień rozrywkowo...
...twórczy. Nowa piaskownica dla Emilki. Pierwszy kontakt z piaskiem. Nowa faktura, nowy smak...
Piasek był wszędzie:-)
Tydzień twórczy. Lustro wraz z półką. Ciekawa forma.
Komplet krzeseł. Secesja w wersji shabby.
Dała dziadkowi "w kość". Emilka jeszcze nie chodzi, a wszędzie Jej pełno :-)
Upalny dzień spędzony z rodziną.
Tak, ten weekend z pewnością należał do mojego męża.
Zmęczony, przepracowany, ale chyba szczęśliwy. Choćby przez jedną chwilę.
Dzisiaj nowy dzień, nowe wyzwania. Nowe problemy.
Miłego poniedziałku.
Piasek był wszędzie:-)
Tydzień twórczy. Lustro wraz z półką. Ciekawa forma.
Komplet krzeseł. Secesja w wersji shabby.
Wielki, dębowy stół.
A sobota należała do mojego męża. Imieninowy grill i harce z Emilką.Dała dziadkowi "w kość". Emilka jeszcze nie chodzi, a wszędzie Jej pełno :-)
Upalny dzień spędzony z rodziną.
Tak, ten weekend z pewnością należał do mojego męża.
Zmęczony, przepracowany, ale chyba szczęśliwy. Choćby przez jedną chwilę.
Dzisiaj nowy dzień, nowe wyzwania. Nowe problemy.
Miłego poniedziałku.
wtorek, 26 czerwca 2012
Miałam dzisiaj...
...w planie mycie okien. Niestety na zewnątrz niesamowity wiatr i deszcz.
Na poprawienie humoru spoglądam na zdjęcie Emilki. Ten promienny uśmiech musi dzisiaj zastąpić słońce :-)
No dobra, nie ma co zwalać na kiepską pogodę i trzeba brać się do pracy. Tę olbrzymią ławę zrobiłam parę dni temu. Teraz pora na wielki biały stół.
Do miłego !
Na poprawienie humoru spoglądam na zdjęcie Emilki. Ten promienny uśmiech musi dzisiaj zastąpić słońce :-)
No dobra, nie ma co zwalać na kiepską pogodę i trzeba brać się do pracy. Tę olbrzymią ławę zrobiłam parę dni temu. Teraz pora na wielki biały stół.
Do miłego !
wtorek, 19 czerwca 2012
Zwykły post...
..., zwykłe dni, zwykłe życie.
Małe przyjemności...
...wielkie radości...
...zwykłe wyzwania...
i chwile wytchnienia w ogródku. Po prostu zwykły tydzień.
Dziękuję za odwiedziny i życzę Wam miłego dnia.
Małe przyjemności...
...wielkie radości...
...zwykłe wyzwania...
i chwile wytchnienia w ogródku. Po prostu zwykły tydzień.
Dziękuję za odwiedziny i życzę Wam miłego dnia.
sobota, 16 czerwca 2012
środa, 6 czerwca 2012
Zapach piwonii...
...i truskawek opanował cały dom. Tak jak maj nie może obyć się bez bzu, tak lato nie może istnieć bez piwonii. Kolor, zapach, obfitość pąków...Feeria zapachu i formy.
Zapach truskawek i wariacje na ich temat. Tarty, serniki, koktajle...Można tak bez końca.
Zapach truskawek i wariacje na ich temat. Tarty, serniki, koktajle...Można tak bez końca.
Chętnych na truskawki nie brakuje:-)
Muszę się jeszcze pochwalić przecudnym prezentem od Agnicy. To prawdziwa grecka kawiarka i smak prawdziwej greckiej kawy. Aguś, wielkie dzięki !
A na koniec retrospekcja z tygodnia mojej wnusi. Ciężkie jest życie Królewny !
Pozdrawiam Was serdecznie, a tym co rozpoczynają dłuuugi weekend życzę samych radosnych chwil.
piątek, 1 czerwca 2012
Jak często mówicie...
...swoim dzieciom "Kocham cię" ? I nie będzie pozą, gdy powiem, że mówię prawie codziennie
"Kocham cię córeńko". Nawet gdy jestem potwornie na nią zła i "ględzę" ze złością różne moralitety, to robię to z miłością. To nic nie kosztuje, a lekkość i łatwość w okazywaniu uczuć jest prosta i nie wymuszona. Od najmłodszych lat uczyliśmy córkę czułości, gestów i słów świadczących o bezwarunkowej miłości. Do dzisiaj córka moja wita się ze swoim ojcem w specyficzny tylko dla nich sposób. Splot różnych uchwytów dłoni, znany tylko Im.
I nie zależnie od tego, ile moja córka ma lat, zawsze jest moim dzieckiem. I teraz gdy ma 26 lat i za 10 i za 20 i więcej...Zawsze jej powiem " Kocham cię córeńko ".
Wszystkim dzieciom ślę dzisiaj życzenia szczęśliwego dzieciństwa. Niech usłyszą każdego dnia słowa "Kocham cię" !
"Kocham cię córeńko". Nawet gdy jestem potwornie na nią zła i "ględzę" ze złością różne moralitety, to robię to z miłością. To nic nie kosztuje, a lekkość i łatwość w okazywaniu uczuć jest prosta i nie wymuszona. Od najmłodszych lat uczyliśmy córkę czułości, gestów i słów świadczących o bezwarunkowej miłości. Do dzisiaj córka moja wita się ze swoim ojcem w specyficzny tylko dla nich sposób. Splot różnych uchwytów dłoni, znany tylko Im.
I nie zależnie od tego, ile moja córka ma lat, zawsze jest moim dzieckiem. I teraz gdy ma 26 lat i za 10 i za 20 i więcej...Zawsze jej powiem " Kocham cię córeńko ".
Wszystkim dzieciom ślę dzisiaj życzenia szczęśliwego dzieciństwa. Niech usłyszą każdego dnia słowa "Kocham cię" !
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















