czwartek, 23 lutego 2017

Raz w roku...

...bez ograniczeń objadam się pączkami. Na tłusto.
 Nie liczę kalorii ani zjedzonych pączków.
 Ale żeby było smacznie i obficie najpierw musi być twórczy nieład.
Gdy przygotowuję w domu coś słodkiego nie potrafię ogarnąć przestrzeni. Zawsze brakuje mi wolnego blatu i miejsca w zlewie. Przy mojej świetnej organizacji działań, na płaszczyźnie łakoci odpadam po całości !
Słodkiego dnia Kochani !

wtorek, 31 stycznia 2017

Tak się złożyło,...

...że znowu będę się kręcić w temacie kuchennym. Tym razem nie za sprawą potraw przeze mnie serwowanych, ale za sprawą drobiazgów ułatwiających mi codzienne prace w kuchni. Dodam, że drobiazgi nabyte za niewielką sumkę.
Zestaw 2 podkładek dwustronnych za ok. 6zł.
Obieraczka do robienia spaghetti ze świeżych warzyw za ok. 8zł.
Malutki cedzak idealny do mycia małych owoców za ok. 5 zł. Pozostałe wiszące dodatki kupiłam na sztuki po ok. 9zł.
Ta mini gilotynka kosztowała ok 5zł i regularnie używam jej do robienia carpaccio z buraków.
Ściereczki to wczorajszy zakup w dyskoncie. 2 szt. za ok 13zł.
Ja jak to ja, muszę pomieszać stare z nowym i nie mogło zabraknąć tu starej porcelany. Ogromny półmisek na rybę i gigantyczna cukiernica. Ta ostatnia jest pojemnikiem na "Mamby" dla moich dziewczynek.
I stareńka "Miśnia" za grosze kupiona na pchlim targu.
Silikonowe uchwyty do gorących naczyń też za ok.6zł za sztukę.
Tapeta w letniej kuchni i letniej sypialni także wpadła mi w ręce na wyprzedaży końcówek kolekcji.
Ta różowa kratka kosztowała coś w okolicy 15zł za sztukę, natomiast ta w sypialni po 20zł za sztukę.
Malutki stolik-dostawka oczywiście z pchlego targu za jedyne 8zł. Pomalowany i lekko maźnięty starym złotem po brzegach.
No i kolejna staroć. Zestaw francuskiej porcelany za prawdziwe grosze.
Te wszystkie dodatki, drobiazgi i bibeloty to takie niby nic, lecz sprawiają mi ogromną radość i przyjemność tworzenia domowych potraw. Nie bez powodu wszystko kupiłam w kolorze różowym, bo to wszystko mam pod ręką w letniej kuchni. A chociaż dzisiaj za oknem mam prawdziwą Zimę, z wielkim utęsknieniem czekam na wiosenną pogodę.
Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za odwiedziny. Miłego dnia !

wtorek, 10 stycznia 2017

I na ciepło...

...i na zimno. Sałatka albo danie jednogarnkowe jak kto woli. Na ciepłe i na zimne dni. Zdrowo, smacznie i syto.
Ugotowany pęczak, fasolka szparagowa, suszone pomidory, przesmażona starta marchew i cebula z czosnkiem. Dodałam prażone orzeszki ziemne, pestki dyni i słonecznika, garść suszonej żurawiny, świeżą rzodkiewkę oraz zielone liście rukoli.I troszkę zielonego szczypiorku do smaku. I to by było na tyle, bo tak jakoś po świątecznym obżarstwie mam ochotę na "zielone".
 Smacznego !
I jeszcze kilka kuchennych migawek. Tak mnie dzisiaj kulinarnie naszło ;-)


Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny !

sobota, 31 grudnia 2016

Mój 2016...

...w codziennych odsłonach. Bez liftingu, bez ustawki. Taki zwykły "pstryk" codziennej migawki.
Szału nie ma i żegnam go bez żalu. Z nadzieją i utęsknieniem czekam na lepszy 2017 !

I Wam moi mili niech ten Nowy 2017 przyniesie moc radości, sukcesów i  setki zwyczajnych malutkich powodów do uśmiechu !
Do siego !

wtorek, 27 grudnia 2016

Powigilijne migawki...

...z moimi najbliższymi.
 Niestety to pierwsza Wigilia w niepełnym składzie. Dziwnie patrzy się na puste nakrycie na stole.
 Za to dziewczynki wypełniały każdą minutę ciszy.
Pozdrawiam ciepło i dziękuję za moc świątecznych życzeń !
Do zobaczenia w Nowym Roku.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Święta za pasem...

 a ja próbuję złapać blogową formę i wkomponować się w tę przestrzeń w ten przedświąteczny czas.
 Kochani, dziękuję za liczne komentarze pełne troski. Musiałam złapać oddech i wskoczyć na pozytywne tory. Jeszcze raz dziękuję !
Moje dziewczyny rosną...
Śmiechem rozświetlają przygotowania do świąt...
Zakupy poczynione, porządki też. Dom oświetlony i ustrojony czeka na wigilijną wieczerzę.
Od środy biorę się ostro do przygotowania bożonarodzeniowych potraw.
Dlatego już dzisiaj z całego serca pragnę złożyć Wam Kochani spokojnych, wesołych świąt w pełnym gronie najbliższych !
P.S. Monisiu, serdeczne ukłony i podziękowania za wspaniały wigilijny prezent i ciepłe życzenia !
Torba jest cudowna, totalnie w moim guście ! Towarzyszy mi każdego dnia.
Jeszcze raz na samiuśki koniec WESOŁYCH ŚWIĄT MOI MILI !!

czwartek, 24 marca 2016

Święta coraz bliżej...

więc nie pozostaje mi nic innego jak przekazać Wam kochani życzenia
Pogodnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,
zdrowia i radości, biesiady przy suto zastawionym stole w gronie najbliższych.
 Wesołego Alleluja !

sobota, 19 marca 2016

"Zaginęłam w akcji"...

...przedświątecznych porządków i rodzinnych imprez. 
 Powoli wyrabiam się z przygotowaniami do świąt wielkanocnych. 


Dom ogarnięty,

  lodówka od zakupów powoli zaczyna trzeszczeć w szwach, pachną kwiaty w wazonach.


Dzisiaj mam przerwę na lekturę, a od poniedziałku ciąg dalszy wielkanocnego szału.
Trzymajcie się ciepło w tej przedświątecznej gonitwie.
Pozdrawiam serdecznie

sobota, 27 lutego 2016

Wczesny, sobotni słoneczny poranek...

...Chociaż trzyma lekki mróz, słońce rozpieszcza nas od samego rana. Rześka pobudka, lekkie śniadanie w łóżku i aromatyczna kawa. Z dobrą energią rozpoczęłam dzień. Obiad w piekarniku, rozpalony kominek, kolejna kawa...
Wiosenne barwy tulipanów wywołują uśmiech. A w kuchni przybyły kolejne "skorupy" z duszą. A jakże, niebieskie.


I wesołe inicjały moich ukochanych panienek w "panieńskim" pokoju.
Niech Wam ten sobotni ranek będzie początkiem beztroskiej laby.
Uściski

piątek, 19 lutego 2016

No i co z tego...

...że za oknem od dwóch dni biało od śniegu. Za to u  mnie w domu robi się wiosennie i kwieciście.
Od samego wejścia w hallu; "zmontowałam" wianek na wiszącym świeczniku.
 Kolor kwiatów dobrałam do nowej tapicerki starych krzeseł.
 A w kuchni i nie tylko, żonkile. Bo o tej porze roku musi być słonecznie-żółto.

 Skoro już jesteśmy w kuchni to powiem, że na talerzu widać kotlety ziemniaczane z wędzonym łososiem, koperkiem i szczypiorkiem, 
surówka z marchwi i pora oraz tradycyjna z kiszonej kapusty. Smacznego !
A póki co życzę Wam fajnego weekendu !
Pozdrawiam ciepło

czwartek, 11 lutego 2016

Już kwitną...

...pelargonie. Zachowałam kilka roślin z ubiegłego lata. Przechowałam przez zimę w chłodnym pokoju na słonecznym parapecie.
 Pelargonie zachowały soczystą i bujną zieleń, a w dodatku zaczynają otwierać różowe kwiatostany. Efekt przerósł moje oczekiwania. 
Co roku, każdego lata kupuję duże ilości pelargonii, ale zawsze po sezonie je wyrzucałam. W tym roku znowu spróbuję przechować ładniejsze egzemplarze. W lutym jak znalazł tyle letniej zieleni.

Pozdrawiam Was serdecznie i do miłego.