poniedziałek, 25 lutego 2013

Idzie odwilż,...

...a wraz z nią kolejne wiosenne kwiaty w domu.
I stolik kawowy. 100 % vintage. Calutki dębowy.
 Pozdrawiam wszystkich, życząc miłego tygodnia.
Dziękuję za odwiedziny i do miłego !

czwartek, 21 lutego 2013

W erze...

...SMSów i mejli nie zapominajmy o listach czy kartach z życzeniami albo pozdrowieniami. Napisanie kilku słów to dzisiaj prawdziwy gest sympatii. 
Pisany list przy takim sekretarzyku może sprawić prawdziwą radość. Mebel lekki, bardzo damski.
A do tego mała czarna, naprawdę mała. W nowej starej angielskiej porcelanie ręcznie malowanej. Kolejny rarytas do mojej kolekcji filiżanek.
Miłego dnia !

środa, 20 lutego 2013

Bez ustawki, ...

20 luty 2013 roku. Ot, dzień jak każdy inny. Od wczesnych godzin rannych.
Mam wiosenne smaki. Twaróg z sardynkami, koprem i dymką. Twarożek homogenizowany z rzodkiewką i szczypiorkiem.

Za oknem. I w domu od wczesnych godzin rannych.
Pierducha.  Z pozycji parteru.
Kapcie Emilki pozostawione po wczorajszej wizycie pod stołem.
Ulubione stare szkło. Wazonik serwetnik to moje dzieciństwo.
I kuchnia.
I wczoraj dopieszczony kawowy stolik. Jak kto woli, ława.
Miłego dnia !

poniedziałek, 18 lutego 2013

Chociaż bliżej ...

...mi do wiosny to właśnie ukończyłam kominkowy portal do prawdziwego paleniska. Biały, a właściwie w łamanej bieli. Lekko postarzony. Zresztą będzie ozdobą przez cały rok. Latem można oprzeć się łokciem i postać z lampką wina. Jesienią można oświetlić ciepłem świec.
  I tak na pracy schodzi dzień za dniem.  Co tam, byle do Wiosny !
     Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny. Do miłego.

piątek, 15 lutego 2013

Wiosenny news...

...A zacznę od pierwszych zwiastunów. Za oknem resztki śniegu, a na stole z uporem panoszą się wiosenne kwiaty. Mega prymulki.
 W piekarniku od rana kaczka w romertopf. Fantastyczny gliniany garnek gwarantujący soczystość mięsa. Dzisiaj klasycznie z jabłkami, cebulą, czosnkiem i szczyptą cynamonu, lekko posmarowana oliwą z czosnkiem i majerankiem. Mówię Wam, jak pachnie w domu :-)

Mały mebelek do galerii. Oczywiście prawdziwa secesyjna wisząca szafeczka.
 I na koniec news dnia. Tak wygląda teraz mała Helenka. Moja wnusia !
Do miłego !

piątek, 1 lutego 2013

To śnieg, to deszcz...

...a ja próbuję w domu stworzyć namiastkę wiosny.  Ostatnio w fioletowym kolorze. Pachnące goździki.
Długo stoją w wazonie i z dnia na dzień są coraz bardziej rozwinięte.
A to moja stara nowa komoda.  Pewnie pamięta XIX wieczny dom. W moim jest od czterech lat. Właśnie tyle czasu spędziła w garażu. I doczekała się. Pełni rolę spiżarki. Pomieściła sporo słoików z zaprawami. I teraz potrzebne zapasy mam zawsze pod ręką.
Zachowałam oryginalny kolor i wiekowe ślady użytkowania. 
Pożegnałam niechcianych "lokatorów" ale wejścia do ich żerowiska pozostawiłam transparentnie zaślepione.

A Wam życzę udanego weekendu. Pozdrawiam serdecznie.

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Mam dzisiaj swoje święto...

... i dostałam kawałek wiosny na kuchenny parapet.
Prawdziwy całus z głośnym okrzykiem "Baba!!"
A za rok będą dwie mordki nadstawione do całowania :-)

W taki dzień , nawet gdy śnieg prószy za oknem czekam cierpliwie na wiosnę produkując meble w wiosennych tonacjach.

Radosnego dnia Kochane Babcie i Dziadkowie. Całujcie i ściskajcie do woli swoje wnuki !
Do miłego.

poniedziałek, 31 grudnia 2012

2013 rok...

...za pasem. Niech przyniesie wszystkim zdrowie, radość, pomyślność i spełnienie marzeń.


Niech się Wam darzy w Nowym Roku !

czwartek, 27 grudnia 2012

Bycie Śnieżynką...

...to bardzo trudna praca. Dwa dni intensywnego wysiłku naszej Śnieżynki. Rozdawanie prezentów
było ciekawsze niż samodzielne rozpakowywanie własnych paczuszek. Zobaczcie sami.
I jeszcze chciałabym Wam podziękować za moc ciepłych życzeń. Tych wyklikanych i tych napisanych na świątecznych kartkach.

 Miłego poświatecznego odpoczynku Kochani !

czwartek, 20 grudnia 2012

Od wczesnego rana...

...w domu unosi się zapach nastawionego bigosu na czerwonym winie. W tle Anna Maria Jopek śpiewa pastorałki.
Prezenty spakowane. Zwyczajnie w szary papier, obwiązany lnianym sznurkiem. Czekają na swój wigilijny czas. Później już tylko śledzie pójdą w ruch. Jutro pieczenie ciast. W sobotę przygotowanie mięs do pieczenia. A w niedzielę ryby i barszcz. W tym roku pierogi będą w wykonaniu córki.
Wigilia. Wcześnie rano odwiedzimy groby bliskich i wpadniemy z opłatkiem do  tych, z którymi nie spędzimy świąt. Później już tylko czas wytchnienia i odpoczynku do samiutkiej wigilijnej kolacji. Pierwszy raz w domu mojej córki. Jutowy wór przygotowany na spakowanie wszystkich podarunków od Gwiazdora. I tak rok do roku, Wigilia to prawdziwy czas na relaks i zatrzymanie się w tej świątecznej gonitwie. To czas na wypatrywanie pierwszej gwiazdy na niebie.

Kochani pozwólcie, że już dzisiaj złożę Wam świąteczne życzenia. Niech ten szczególny czas będzie dla Was prawdziwą radością. Chwilą ważną, godną zapamiętania i późniejszych wspomnień. Niech wszyscy Wasi bliscy usiądą w komplecie do wigilijnego stołu.  W zdrowiu i szczerej radości. Życzę obfitego stołu, trafionych prezentów i domu pełnego gwaru i śmiechu.
Wesołych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia !

niedziela, 16 grudnia 2012

Dom jabłkami...

...i świerkiem pachnący.
Cały dom osnuty jest właśnie takimi zapachami. Tak dla mnie pachną święta. Jabłka są wszędzie.
Na rodzinnym stole.
 Na kredensie.
 Na stole w holu.
Kuchenny stół z zielonym igliwiem.

Jabłka kostropate i zapyziałe. Jabłka pełne skaz. A jednak szczególne. Bo z sadu mojego dziadka. Dzisiaj mają szczególną moc.

A wczoraj był czas na strojenie choinki. Tradycją w naszym domu jest to, że choinkę ubierają dzieci.
W komplecie.
Śnieżynka z iskrą w oku, z ciekawością  pytała się, "To to ?", wskazując paluszkiem na bombki, choinkę i inne atrakcyjne świecidełka. W wolnym tłumaczeniu odpowiadaliśmy na pytanie "Co to ?"
No, oczywiście prace nadzorował Stary Elf :, powiedziałabym Troll :-)
Choinka została ubrana w bombki z dzieciństwa mojego męża. Tradycyjnie, po polsku.

To był bardzo udany dzień. Pełen gwaru, uśmiechów i  cichutkiej adwentowej muzyki w tle.

Spokojnej niedzieli, Kochani !

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Piękny czas wyczekiwania...

...chociaż nie zawsze radosny...Radość ze smutkiem się przeplata. Trudny czas.

Podzielę się z Wami radosną nowiną. W samym środku lata ponownie zostanę babcią !

A teraz po cichutku zmykam. Pozdrawiam.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Taki poranek...

...daje nadzieję na dobry dzień. Rzeka spowita gęstą mgłą, a na horyzoncie wstaje świt.
Jak na końcówkę listopada taka pogoda nastraja pozytywnie do działania. Taki mam widok za oknem przy porannej kawie.
Lepszy niż śniadaniowa telewizja. Dla takich widoków warto nieraz obudzić się wcześnie rano.

Z pozytywną energią wykończyłam komplet krzeseł. 100% natury. Lite bukowe drewno i zgrzebne, lniane obicie.
Dostałam olbrzymi komplet  talerzy ze starej francuskiej manufaktury. Piękna malatura w ulubionym kolorze i bogate reliefy na obrzeżach naczyń.
Konsekwentnie powiększają moją kuchenną zastawę.

Miłego tygodnia !