poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Weekendowe retrospekcje...

...Pogoda cudownie rozpieściła wszystkich moich domowników. Córka wraz ze swoją Fruźką zwaliła się na weekend do "mamusi" ( no, bo gdzie lepiej ? :-) Trzy pekińczyki pod jednym dachem, w tym dwa jednoroczne...możecie sobie wyobrazić !? Na górnym zdjęciu wulkany energii, Pućka i Fruzia. Pierduś schodził im z oczu :-), chował się w krzakach i zaczajony wypatrywał rowerzystów, aby obszczekać ich z zaskoku :-) Dwa młodsze oszołomy uwalniały energię w przedziwny sposób. Najbardziej spodobał im się płotek, który z uporem maniaka, próbowały pokonać :-) Tutaj Fruzia...
...tu Pućka.
I zmęczona "twarz" Fruzi obwieszczająca radość z pokonania poprzeczki, dumnie wpatrzona w obiektyw, w pozycji horyzontalnej, w wielkiej drewnianej donicy, na ledwie wschodzących " serduszkach" ...
Reszta weekendu zeszła nam pracowicie, w ogrodzie. Walka z mchem, sadzenie bratków, przycinanie krzaków, sprzątanie i takie tam...

Wykroiłam także czas na "meblarskie poczynania".
Stara "secesyjka" z motywem korony.
Postarzony " Ludwiś".
Taborecik do kompletu.
Cudowna nadstawka ze starego kredensu. W naturalnym wybarwieniu, lekko postarzona.

Dziękuję za odwiedziny i "dobre słowo". Trzymajcie się ciepło. Pozdrawiam

29 komentarzy:

5.monika pisze...

Ależ przesłodkie mordeczki!!!
U mnie buszują dwa koty i sunia.
Meble jak zwykle zachwycające.
Pozdrawiam:)))

Myszka pisze...

Twój weekend to chyba trwał tydzień! Kawał dobrej roboty:)

PATI pisze...

Domyslam sie co sie dzialo na ogrodzie.Krzesełka odnawiasz profesionalno perfekcyjnie.pozdrawiam

ANA pisze...

A to ci zbituchy psiuchy!!!!

Bree pisze...

Co za miny, szczegolnie te w szczebelkach :D
Bardzo podoba mi sie ten odcien mebli, pozdrawiam

kalimonia pisze...

Ach te Wasze psiaki są czarodziejsko boskie:-) Widzialaś u mnie na blogu, że ja też się zakochałam w takiej jednej fajnej psinie.. A mebelki które wychodzą z Twojej ręki, no cóż, dla mnie pozostają tylko marzeniem.

córka pisze...

Fruzia do tej pory odreagowuje i odsypia weekendowe harce :) Buziaki:*

majowababcia pisze...

ieseczki cudowne zabawne a te mordeczki takie slodkie.strasznie podoba mi sie twoja nadstawka poluje na taka juz od dluzszego czasu .ozdrawiam wiosennie

Ana pisze...

Twoje male rozrabiaki są rozkoszne:) Meble zachwycają, dla mnie jesteś mistrzynią, chyba napiszę do ciebie meila z zapytaniem, bo męczy mnie kwestia stołu, którego nie mogę wyczyścić:( Sloneczne i wiosenne pozdrowienia!

Agata Adelajda pisze...

Fajne psiunki:)

Mira pisze...

Mina psiny ze zdjęcia numer 2 (wybacz, ze nie rozpoznaje który to z nich)bezcenna jako rozpraszacz wszelkich smutków. Prychnęłam szczerym śmiechem na jej widok. Dlatego uściskaj ode mnie te mordkę szczególnie.

agnicy pisze...

Nadstawka jest wyjatkowa ! Takie psiaczki to chcialoby sie przytulac i sciskac caly czas ( o calowaniu nie powinnam chyba wspomniec, ale kto moglby sie powstrzymac?!). Fotele to Twoja specjalnosc ! Wszystkie mi sie podobaja! O ktorej wstajesz, ze tyle rzeczy i spraw wykanczasz?
Ag

joanna pisze...

Oj, takie miny mogą skruszyć każde twarde serce ;))

Pozdrawiam ciepło :)

Bramasole pisze...

Nadstawka jest przepiękna:)
Uwielbiam Twoje psiaki, słodkie mordeczki:)
pozdrawiam

aga pisze...

morduchny słodziakowe te psinki ogrodowe!!!!A nadstawka jest piękna zresztą reszta mebli też!Pozdrawiam:)

JOASIA pisze...

pieski, jakiekolwiek zatrzymuja mmie na dłużej. Słodziaki te Twoje. Ja z moimi w weekend byłam na szczepieniu przeciwko wsciekliźnie !

Kasia pisze...

Piekne meble,psiaki sa urocze i bardzo slodkie,slonca w dniu!

Atena pisze...

No nie psiaki sa urocze, ale macie z nich ucieche.
Mebelki przepiekne!!!
Pozdrawiam

ika pisze...

Jakie fajne te mordule :))

Alicja pisze...

Fajne psinki..meble wspaniale.czy to ty sama wszystko odnowilas?..

Ola_83 pisze...

A mnie Was brakuje na zdjęciach:))
Psiaki przeurocze!!

pozdrawiam!

lambi pisze...

Ojoj, czy ja czasami nie przegapiłam jakiegoś dłuuugiego weekendu? Chwilkę w ziemi pogrzebię i już niedziela wieczór a Ty tylu meblom uśmiech przywróciłaś:)
Buziaki i pieszczochy dla tych co u płota i dla tego w krzaczkach;)

HANNAH - UNE FEMME pisze...

Jakie mordziachy-czy Ty wiesz, że ja się na Pekińczykach wychowałam. Mój Tato straszliwie je lubił. Jeżdziły ze mną w wózku tzn ja na górze one na dole.

Peninia pisze...

Och jak słodziutko.Piękne foteczki:)
Maebelki fantastyczne.Wiosenne promyczki i buziaki posyłam!

Pchełka pisze...

świetne psiaki!!! mieliście pewnie sporo ubawu :) ..i wspaniała Twoja 'robota' pozdrawiam Cię serdecznie...jeszcze spomiędzy kartonów :) Miłego wiosennego dnia! A.

aagaa pisze...

Psiaki są przesłodkie! Te mordki między sztachetami.....
Podziwiam Twoje meble!!
Pozdrawiam

Kamila pisze...

Uwielbiam te ,,psie,, posty ;)))

Wyobraź sobie ,że ostatnio wypatrzyłam taka nadstawkę na opuszczonej działce i poluję na właściciela, by się tym mebelkiem zaopiekować w odpowiedni sposób.

Nettika pisze...

I jak tu się nie roześmiać od ucha do ucha :))) Buziaki

Anula pisze...

Urocze pieski :) No to było wesoło, przyjemnie, rodzinnie i pracowicie :)
Pozdrawiam wiosennie
Anula z Chaty