wtorek, 10 lutego 2015

Rozgrzewka przed Tłustym Czwartkiem...

...Racuchy.
Najlepsze prosto z patelni. Lekko oprószone cukrem pudrem.
Przepis pochodzi z książki kucharskiej takiej starej jak ja. Polska Kuchnia.
Niezawodne przepisy.
Ciasto rośnie, a ja w tym czasie przygotowuję owocowy sos.
Z konfitury, syropu i obrzydliwie tłustej śmietany.
 Już pojadłam, żeby nie powiedzieć pożarłam takich gorących, a teraz klikam i stękam.
Do miłego !

24 komentarze:

Klimaty Agness pisze...

Racuszki pychotka, też często goszczą na moim stole :)
Zdjęcia cudne, tak apetycznie pokazane placuszki, że aż ręka sama się wyciąga, żeby jednego skubnąć :))
Pozdrawiam serdecznie, Agness:)

Elle pisze...

ACH! jakie pyszności! litości nie masz, żeby nas męczyć takimi obrazkami :)

Smacznego dnia!

Jaga Switka pisze...

uwielbiam te racuszki.
czasami robie z jabłuszkiem

Cela D pisze...

Aż u mnie zapachniało, zapraszają i kuszą, a ja znowu wyjeżdżam i nie mam czasu na takie cudności.
Już sobie wyobrażam Twoje dziewczyny, jak się zajadają.
Smacznego i moc serdeczności posyłam.

Anstahe pisze...

A można wpaść na jednego? No, może dwa?

MariaPar pisze...

Nawet na trzy :-)
Pozdrawiam ciepło

Evela pisze...

Racuszki! Marzenie! A ten owocowy sosik... A śmietana, żeby była dobra musi być mega tłusta!

Pozdrawiam
Ewela

dotkat pisze...

Pychotka, z jabłuszkami. Oj nabrały mi te zdjęcia smak a, będzie dzisiaj toczących deser :)
Pozdrawiam
Dorota

Avrea pisze...

mmmm zjadłabym , musze zjarzec do tej ksiązki , mam po mamie

dotkat pisze...

Pychotka, z jabłuszkami. Oj narobiły mi te zdjęcia smaka, będzie dzisiaj tuczący deser :)
Pozdrawiam
Dorota

Renia pisze...

Narobiłaś ochoty i trzeba będzie wypróbować:))wyglądają przepysznie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

bestyjeczka pisze...

Nieludzko pokazywać coś takiego przed obiadem!!!! Będę miała ślinotok przez najbliższą godzinę :-) Ale mi brakowało Twoich postów. Dobrze, że jesteś.

Lula pisze...

Mmmmmmm przepyszne i ten sos... Chyba się skuszę :-) Ja zapraszamy na sernik :-)

Mira pisze...

Od trzech tygodni trwam w postanowieniu życia bez cukru. Wytrzymuję, ale na widok takich zdjęć mięknę jak wosk. Nie kuś! Szybko przewinęłam do kolejnych zdjęć... uff!!!! dam radę, dam radę... No ... udało się, przegoniłam kusiciela :)))
A tu za pasem Tłusty czwartek i miliony pączków pchających się do rąk. Dam radę... dam radę ...
Buziaki!

Katarzyna pisze...

Jaki pyszny musi byc ten owocowy sos, w kolorze malinowym, mniam:)
Tez korzystam ze starych , maminych ksiazek kucharskich.
Masz racje, te przepisy sa niezwaodne:)

gabi pisze...

Miła radość domowych słodkości. Ja na diecie tylko oglądam :-)

Monika pisze...

Apetyczne zdjęcia :)

ewamaison pisze...

Mam od mojej mamy taką starą,niezawodną książkę kucharską ! Jakim ona jest pisana językiem...może uda mi się zdążyć z tymi faworkami w tym roku...????
pozdrawiam, ewa

Edina pisze...

Ale cudne racuchy!!!! I ja nabrałam ochoty i chyba dzisiaj się pokuszę na smażenie takowych:) Aż ślinka cieknie...

ystin pisze...

też robię racuszki, tylko na proszku do pieczenia- nie mam głowy do drożdży ;-)) Twoje narobiły mi smaku...

zielnik hani pisze...

Wygląda apetycznie, może też zrobię racuszki z jabłuszkami?

Margo pisze...

Cudownie smaczne zdjęcia!

monika jall pisze...

Piekne zdjecia. Czy to taka czerwona ksiega pokryta plotnem? :)

MariaPar pisze...

Moniko, tak to ta książka.
Pozdrawiam