środa, 13 marca 2013

Za oknem ostre słońce...

...
i ciągle śnieg. Dom ukwiecony czeka na Wiosnę. Fajnie mieć męża, który po 30 latach rzucił palenie i teraz zamiast papierosów kupuje  mi kwiaty. Doczekałam się bukietów bez okazji ;-)
 Mówi, "Masz Wiosnę w żółtych kwiatach".


A to już moje ostatnie poczynania:
Niciak, poszedł już do dobrych ludzi.
 I komplet 6 krzeseł. Jak zawsze w zgodzie z naturą. 100 procent drewna.
A dla amatorów tak modnych ostatnio pastelowych turkusów polecam fotele ogrodowe. 

Wypatrzyłam je w  TESCO. Tanie i bardzo wygodne, no i turkusowe :-)
Miłego dnia Kochani !

28 komentarzy:

Iwona pisze...

Wielkie brawa dla Męża! Zuch chłopak :-) Przeczytam to mojemu :-)
Za oknem wprawdzie zima ale u Was ewidentnie w sercu wiosna :-)
Buziaki!
p.s. krzesła moje kochane

monique pisze...

ihihihihihi ale masz fajnie .. Mój mimo , że od 3 lat nie pali to jakoś na kwiatowy pomysł nie wpadł :))) a szkoda !! Ja liczę juz tylko na poprawę pogody od Poniedziałku - to będzie chyba mój ulubiony Poniedziałek :)) Ściskam mocno

MałyRycerzMaurycy pisze...

Kwiaty zamiast dymu? Niby tak oczywiste a 30 lat potrzeba aby to zrozumieć :)))

No lepiej późno niż wcale...SIŁ MU ŻYCZĘ - a swoją droga to najlepszy moment na kupowanie kwiatów - są teraz takie świeże, przepiękne kolorowe, pachnące no i jeszcze nie ma ich w naszych ogródkach :)))

Sara pisze...

Te żonkile wyglądają, jakby ona - pachnący narcyz - popełniła jakiś mezalians z żonkilem z wiejskich ogródków, prawda?
Jedyne promienie słońca - to Twój post i ten promień na ścianie w Twoim domu;
gdy dziecko jest chore i wszystko idzie zle...
Pozdrowienia, Sara

córka pisze...

kwiaty dają wiele pozytywnej energii w domu i nastrajają pozytywnie :)
już niebawem wiosna wróci na dobre :)

evella pisze...

Ostatnio doszłam do wniosku, że to jednak kwiaty, a nie diamenty są najlepszymi przyjaciółmi kobiety :) Więc wiosnę masz w domu i możesz spokojnie czekać, aż przejdzie za jego próg :)

Atena pisze...

U mnie wlasnie przed chwilka wyszlo takie wlasnie ostre slonce, oby juz zostalo, bo pochmurnych dni mam juz dosyc.
Cudny niciak, mam calkiem podobny ale czeka na swoja kolej i doczekac sie moze.
pozdrawiam

Ataboh pisze...

Cudny niciak... oj cudny! Takie kwiaty bez okazji to jest to!

ystin pisze...

ależ kwieciście u Ciebie!
serdeczne

Renata pisze...

Szczęściara (to o słońcu). A bez papierochów atmosfera zdrowsza, no i kwiaty zamiast.... dobry pomysł :))
Fajne krzesła, też mam takie ale u mnie chyba pójdą pod pędzel (szary, czarny, żółty może) a tescowe ciekawe? to drewno? Choć właśnie w naturze wolę naturalne drewno.

Uściski

Renia pisze...

Gratuluję mężowi:))też bym wolała kwiaty ale na razie wciąż papierosy:)))niciak piękny:)))Pozdrawiam serdecznie

ewamaison pisze...

a ja gratuluję męża i mężowi !!! i podobnie jak ty, czekam na wiosnę ! ewa

Hanna pisze...

Moj też rzucił już od 28 lutego nie pali! za to niech sobie kupi zegarek cudo:)było już tak,że nie palił 5 lat.Każdy tydzień na wagę złota chodzi o zdrowie ale i o finanse:)

Nela pisze...

Krzesła, jak dla mnie idealne. Mam takie jedno z podłokietnikami i chciałabym właśnie je w naturalnym wybarwieniu zostawić:) Przekonujesz mnie, że warto:)pozdrawiam

Katherine Wolak pisze...

Cudny Twoj domek,kocham taka zielen w moim nowym domku rowniez zagosci ten kolor.Kwaitki sliczne wiosenne.Krzesla zdecydowanie wole w starym styllu brak w moim domu plastikow wszelakch.Twoje prace sa boskie!Zycze zatem duzo slonca,wiosny i usmiechu

Marzeniami malowane pisze...

:))) Mój niestety niepalący... nadzieja na kwiaty bez okazji prysła. ;)
Buziaki

Aleks Seb pisze...

Brawa za pokonanie nałogu!!! Pięknie u Państwa!

zielnik hani pisze...

Fajny ten niciak samobieżny:)))
Gratulacje dla męża i oby wytrwał w postanowieniu:)))
Buziaki

Dag-eSz pisze...

Super zamiana ;) kwiatki zawsze cieszą oczy :)))

A obrazek z poprzedniego posta jest przepiękny a jak jeszcze z historią to w ogóle super :)

U mnie słonecznie ale i biało za oknem ;)

Ciepełko ślę :)

ABily pisze...

jak kwiatowo u Ciebie i drewniano też:)jestem absolutnie za naturalnym pięknem drewna, nawet ostatnio zaczęłam sie pozbywac z domu wszelakie druciaki i skłaniam się ku wiklinie lub drewnianym dekoracjom, te nigdy nie wyjda z mody i beda służyły całe wieki:)

gabi pisze...

Oj tak trzeba ukwiecać dom, żeby poczuć tą zbliżającą się wiosnę. Ja też kwiatki stawiam gdzie się da - zapraszam zobaczyć na moim blogu :-).

Wiola J. Sutasz (soutache) pisze...

Gratulacje dla męża! rzucić palenie to jest wyzwanie, jeszcze po takim długim okresie:) Bardzo mi się te krzesełka spodobały. Pozdrawiam

Dom Rozalii pisze...

Wielkie ukłony dla męża.Niech mu sie uda:)Dla mnie diamenty mogłyby nie istnieć. Z resztą i tak nie mam na nie kasy, a kwiatki można mieć za małe pieniążki. Latem na łące za free . Pozdrawiam gorąco!
PS. Tez należę do tych , którzy rzucili palenie:)

Go i Rado Barłowscy pisze...

Wyrwać się ze szpon nałogu, to zadanie dla Herosa, ale wyrwać się tak pięknie, to wyczyn nieziemski!!!

Pzdr.

Cathe pisze...

Piękna wiosna.. Szczególnie ujmujące są dla mnie niebieskie bratki..cudo..:)
Gratulację dla męża. Rzucenie palenia to nie łatwa sprawa..sama nie palę, ale mama próbuje rzucić od kilkudziesięciu lat..;)
No..i jaki piękny pożytek!! Ja mojemu każę zaraz rzucić..słodycze..bo też chciałabym takie kwiatki dostawać;))
Pozdrawiam Was serdecznie
Kasia

Pchełka pisze...

Pozdrawiam z mroźnego Wybrzeża...piękny niciak, piękny obrazek...wszystko piękne!! Buziak.!A.

Aszka9 pisze...

Mój mąż nie pali już od ponad 20 lat a ja nigdy nie paliłam.I cieszę się bo nie wyobrażam sobie teraz domu przesiąkniętego dymem.Palący goście...wychodzą na zewnątrz.I nie ma zmiłuj się:) nawet jak jest tak dużo śniegu jak w przeddzień wiosny....nie pamiętam takiego śniegu i mrozu o tej porze.
Pozdrawiam mimo wszystko wiosennie

madzika pisze...

Krzesła wyszły Ci genialnie,a żółte kwiaty w wazonie mają w sobie tyle optymizmu,można zapomniec o zimie za oknem :) .buziaki