wtorek, 24 listopada 2009

Mamuś, napisz o Mnie...

A co tam , niech ma. Sama chciała. Poznajcie, oto Moja Pociecha, 22 lata temu. W ostatni czwartek zrobiła Mi Ogromną radość zjawiając się niespodziewanie w domu. I na dodatek obdarowała Mnie kolejnym Aniołkiem-zawieszką.
Dzisiaj, to nie ten sam grubasek z fotografii. Dzisiaj jest filigranową, szczupłą, eteryczną młodą kobietą. Naszą Miłością, nieraz Utrapieniem, naszą Radością. I co tam, napiszę patetycznie( bo jest): naszą Dumą.
Przyjechała, wprowadziła wiele radości, hałasu, zamieszania i bałaganu. I pojechała do Wrocka zostawiając pustkę. Na osłodę Pociecha Moja zrobiła ciasto Rafaello. U Nas nazwane ciastem Bejbola.

A oto przepis; uda się każdemu. (kliknij na foto; powiększy się)
Dzisiaj udało Mi się coś wyklikać, nie wiem na jak długo. Dalej nie mogę Was odwiedzać, otwierać poczty itp. ( wywala błąd wczytywania, działam tylko na Swoim blogu :-((). Pewnie poszedł jakiś sterownik. Jutro zjawia się Wybawca. Mam nadzieję, że coś pomoże.
Póki co posyłam buziole Wam wszystkim.

K. kocham Cię !!

16 komentarzy:

Pchełka pisze...

Duża radość i te małe z Nią związane...przesympatycznie jest o tym przeczytać..Serdeczności :)

blog niedzielny pisze...

teraz z perspektywy lat.to mysle ze fajnie miec corke,kiedys myslalam zupelnie inaczej i pewnie dlatego dostalam 2 chlopcow hahaha

Elle pisze...

Wspaniała Córa :) Gratuluję tej dumy i radości jaką Wam daje :)
Pozdrawiam

córka pisze...

Chciałam...
Mam...:)
Wzruszyłam się;(

M. ILY:*

Ita pisze...

Fajny taki nalot córci i całe zamieszanie z tym związane . Tylko pogratulować takiego szczęścia .
Pozdrawiam ciepło.

Małgosiaart pisze...

A mnie urzekły oczy Twojej córy - czarne perły w migdałowym zarysie.Piękne.Pozdrawiam Was obie;)

framogulaworld pisze...

Fajnie mieć taką Dumę, podziwiam.
Ja nie wiem czy będę miała...
czas pokaże...
Zazdroszczę ale w pozytywnym sensie
pozdrawiam

aagaa pisze...

Wzruszająco....Córcia śliczna...

Rafaello też znam..Pyszne ciacho....
Pozdrawiam serdecznie

ushii pisze...

:)) tak miło się czyta takie posty...

Kochana, piszesz, że nie możesz poczty sprawdzać, to tu napiszę -
wypatruj mikołajka, bo już wyfrunął ze swojej bazy :)

buziaki!

Anna pisze...

Mój synek jest jeszcze taki maly. Ale pewnie tak samo "KIEDYS" bede sie cieszyć jak Ty z odwiedzin własnego juz dorosłego "dziecka".Kazdy dzień minuta sekunda jest prezentem .Wiec powinniśmy sie cieszyć niesamowicie z takich chwil......Bynajmniej dla mnie tak to jest wlasnie ten maly człowiek to największy prezent .Każde przyjście nawet z przedszkola to kreci mnie i muszę sie hamować ..... hahahaha Bo to najcenniejsze co posiadam .Wszystko inne to przychodzi i odchodzi........
Ściskam Anna

damurek pisze...

Pozdrawiam Ciebie i Twoją Córkę ... a Ciebie zapraszam do mnie po wyróżnienie:)

Nettika pisze...

Największa radość i od losu dar :) Pozdrawiam gorąco

Penelopa pisze...

Dzieci -największe nasze Skarby! :)

Małgośka pisze...

ha:)mam takie dwie...mam nadzieję,że nie raz mnie zaskoczą taką pyszną niespodzianką...
Pozdrawiam serdecznie.

Nela pisze...

Myślę, że taką pustkę łatwiej znosić, kiedy brzmi jeszcze echo tej radości, hałasu i zamieszania, jak mówisz:)gratulacje z pociechy

joanna pisze...

Cudownie czyta się takie słowa ...
Wzruszają...

Pozdrawiam Was obie bardzo gorąco :))