czwartek, 17 grudnia 2009

Na ulicy Sezamkowej 123...

...grasuje Ciasteczkowy Potwór ! Wczoraj zwalił się do domu na święta, ten z Krakowa. W środę dołączy do Nas Ciasteczkowy Potworek z Wrocławia ! I będziemy w komplecie. :-))
Przygotowałam moc ciasteczek ! Te u góry to ciastka francuskie z marmoladą. Na dole tradycyjne ciasto kruche zawijane równiez z marmoladą. Potwory nie mogą obyć się bez tradycyjnych herbatników o smaku migdałowym. "Zaszalałam" i zabawiłam się w wycinanki świątecznych elementów.


A tutaj zaczynają się ciasteczka "Penelopy". Tak, tak Penelopy z Atelier Penelopy, tylko zmodyfikowane pod smak Potworów z Zielonego Kuferka.

Najbrzydszy potwór lubi z rodzynkami. Dodałam migdały.
Na dole Moje ulubione połączenie pomarańczy z czekoladą. Dla Pociechy przygotowałam smak orzechów laskowych w otoczce sezamowej wobec powyzszego.
Dzisiaj stroimy dom w światełka. Wieczorem będzie próba ognia ! Jak w "Krzywym zwierciadle", zeby tylko nie wywaliło korków w całym mieście !!
Ślę świąteczne buziole !!







21 komentarzy:

elisaday79 pisze...

Ależ się napracowałaś!:-) Podziwiam!!!:-)Pyszności same...i jak ślicznie wyglądają!!!!No, ale przydały by się jeszcze przepisy dla podglądaczy;-)
Pozdrawiam:-)))

bestyjeczka pisze...

Torturujesz tymi ciastkami, jeszcze chwilę a zacznę lizać monitor, też jestem z gatunku tych ciasteczkowych. Ech chciałaby dusza do raju....tymczasem ścieram ślinę z brody.

ika pisze...

O maj got! ale zaszalałaś, nie ma co, te twoje Potwory to mają z Tobą dobrze :))
A ja na diecie ;(
Pozdrawiam

Elisse pisze...

Ale pyszności!

Kica pisze...

umarłabym za taką ilość ciasteczek ;) wyglądają naprawdę niesamowicie, a pewnie jeszcze lepiej smakują ;) pozdrawiam świątecznie

ALEXA pisze...

Ha, ha, u mnie już tak kiedyś było z tymi korkami :) Tyle, że nie za sprawą światełek, a piekarnika, i nie wywaliło korków w mieszkaniu, ani na klatce schodowej, tylko zbiorczy korek, który znajdował się w skrzynce pod domem :) Wszystkie 15 rodzin przeżywało zgrozę. Wtedy jeszcze żył Dziadziuś (emeryt Zakładów Energetycznych), więc problem szybko zniknął :)
A u Ciebie same pyszności!
Uwielbiam sezam w dodatkach. Chyba gdybym była u Ciebie, też zamieniłabym się w ciasteczkowego potworka :))
Moc pozdrowień ślę :)

córka pisze...

hehe a ja na diecie nie jestem:) te z migdałami oraz czekoladą i pomarańczą mnie kuszą. M aż we Wrocławiu czuć aromat i zapach tych łakoci, nawet mój zakatarzony nos to wyniuchał. Ps. Noszę czapkę:) ILY:*

Pchełka pisze...

w Gdyni też czuć ten aromat i zapach...:)))Serdeczności.

joanna pisze...

Takie ilości? różności? smakowitości?
Niebywałe... Jesteś kochana dla swoich bliskich :)
Może zobaczymy Twoje światełka?
Pozdrawiam gorąco

Jolanna pisze...

Ależ smakowity post, ślinka leci.
Już sobie wyobrażam te światełka... ach to magia. Ciepło Cię pozdrawiam.

aagaa pisze...

A czy takiego potworka jak ja nie chciałabyś widzieć w swoich progach?Chętnie bym się do Ciebie wprosiła na te ciacha!
Ale produkcja! Pyszności!
Pozdrawiam

Nettika pisze...

No jakie pyszności ...smakowicie i pachnąco u Ciebie ...ach ...Pozdrawiam goraco

Elle pisze...

Narobiłaś mi apetytu! Serca nie masz! ;)
Wspaniałości :)

Małgosiaart pisze...

Dobrze te "potwory" z Tobą mają!Uśmiałam się.
Pyszności!!! Gospodyni, że ho ho:)))U mnie dziś korki właśnie strzeliły;)

Małgośka pisze...

Takie dręczenie od rana powinno być zabronione!Zaśliniłam się...zazdroszczę tym Twoim "potworom".
Pozdrawiam:-)

violcio11 pisze...

O matko!!! Ale napieklas!! Jestem pelna podziwu. Twoje ciasteczka wyglaja niesamowicie apetycznie i zachecajaco. Pozdraiam zmowo. U mnie pada snieg juz drugi dzien

Penelopa pisze...

ślinka pociekła mi ciurkiem i już chciałabym sięgać po nie :) (do Kawusi jak zanlazł)
a najbardziej intrygują mnie wariacje na temat moich ciasteczek :)
...skłamałam, wcale nie najbardziej, bo jak się cofnęłam do fotek to bardziej mi się zachciało tych francuskich i kruchych z marmoladą ! Mniam!
Pozdrowionka dla wszystkich Potworków

Anna pisze...

To na prawde ciasteczkowo tu u Was .Fabryka ruszyla......A ciasteczka wygladaja jak ciasteczka bo nasze to jak ciezkie klocki wyszly hahahaha.

blog niedzielny pisze...

za kazdym razem jak widze jakies pysznosci na blogach to zaluje ze nie mozna sie poczestowac :)

ushii pisze...

La-la-la a ja tez jem Penelopowe ciasteczka... ale jej rączkami wykonane, hihi :))
Pysznościowe są!!
A Twoje też super wyglądają!

alizee pisze...

Matko ile smakołyków, podziwiam Twoją kreatywność. Mnie się nigdy nie udało na Święta zrobić nawet ćwierci tego. Jedynie sernik i szarlotkę (moje ulubione).
Ale to kruche zawijane z marmeeeeladą zaintrygowało mnie. To po prostu kruche ciasto na którym rozmazujesz marmeeeeeladę i tak po prostu zawijasz i pieczesz????
Ciekawa jestem efektu iluminacyjnego.

Pozdrawiam serdecznie