wtorek, 8 grudnia 2009

Nie samym chlebem...

...człowiek żyje. I nie tylko pracą. Dopatrujmy się również przyjemnych aspektów codzienności.
W chwili relaksu lubię uraczyć się lampeczką wina. Szczególnie lubię włoskie chianti. Zimą bardziej smakują Mi wina czerwone, latem zaś białe, z malutką kostką lodu na orzeźwienie.
Nigdy nie wyrzucam korków. Zbieram je i przechowuję w różnych szklanych, dużych naczyniach czy wazonach. Stanowią one swoistą dekorację domu. Nie tylko drogie bibeloty mogą przyciągnąć wzrok. Dawno temu rozpoczęłam tą, bądź co bądź osobliwą kolekcję. W swojej naiwności, myślałam, ze nazbieram ich wystarczająco dużo, aby wysypać nimi ścieżkę ogrodową... Niestety nie posiadam takich możliwości przerobowych...

Zimową porą mamy kiepskie światło, więc nie mogę zaprezentować kolekcji w całej okazałości.
Ostatnio widziałam u Marthy Stewart, jak ciekawie mozna wykorzystać korki, robiąc oryginalną tablicę korkową na notatki. Potrzebna jest rama obrazu i przyklejone korki, ułozone w jodełkę.
A na dopełnienie przyjemności, jedna mała pralinka na osłodę.
Przyjemności życzę !





21 komentarzy:

damurek pisze...

Takiej wspaniałej kolekcji korków nie posiadam ale ... co nieco się nazbierało ... karteczkę z kwiatkami korkowymi kiedyś robiłam, możliwości ich wykorzystania jest wiele ... dziękuję za pralinkę - słodkości lubię.
Pozdrawiam:)

Małgośka pisze...

Ja myślałam,że na tablicę korkową nazbieram...może kiedyś.Imponująca kolekcja:)
Zapraszam po wyróżnienie Mario i pozdrawiam serdecznie:-)

ika pisze...

No proszę jak miło spędzasz czas ;) winko lubię i degustuję często a moim ulubionym jest Mołdawski Kagor - przepychota :)
Korki też zbieram i póki co zdobią kuchnię leżąc w słoiku :)
Buziolki

bieluska pisze...

piękną kolekcję zgromadziłaś, a wino w tym krysztłowym kieliszku musi na pewno wyjątkowo smakować

Pchełka pisze...

tak..wiem coś o tym..mam nawet swoją ulubioną winiarnię, gdzie wpadam..rzucam hasło .."do ..." .. wdajemy się wówczas w pogawędkę na temat smaków....i wtedy przepadam... (finansowo też)..koreczki ależ owszem zbierałam dopóki chłopcy nie porobili z nich łódeczek do pływania..:))pozdrawiam Cię:))

Kamila pisze...

O korkach mogłabym też coś dodać ;)
Przytulnie u Ciebie i klimaciarsko . Pozdrawiam

framogulaworld pisze...

Mario ... zachwyciłam się... korkami:)
Wiesz ja też mam ich spora kolekcję i ciagle zbieram, najbardziej lubie te o nietypowych kształtach,
pozdrawiam cieplutko

Warszawianka pisze...

Witaj Mario.
Ja też od dłuższego czasu zbieram korki,może kiedyś coś z nich wymodzę. Wineczko oj też bardzo lubię,gdy mój miły pyta się czy bym się napiła , odpowiadam mu,że chorego się pyta.
Pozdrawiam Teresa

alizee pisze...

Ojojoj.... a ja wyrzuciłam całkiem pokaźną kolekcję korków ;-)
Nic, trza nadrobić, zejdzie tak do emerytury :)
I też zimą lubię czerwone wytrawne lub półwytrawne najchętniej chilijskie, a latem lekkie białe.
Serdecznie pozdrawiam

blog niedzielny pisze...

kiedys mialam chyba caly potezny worek korkow,moj M.skrupulatnie zbieral latami nie wiedziec po co, :)zostawilam sobie nieliczna ilosc,bo tez cos chcialam swojego czasu cos z nimi zrobic, no i na pomysle sie skonczylo ale moze jeszcze kiedys mnie oswieci :)

Elle pisze...

Fajna kolekcja :)
Na pewno coś ciekawego z tego wymyślisz :)
Pozdrawiam serdecznie :)

córka pisze...

Pomogę Ci Mamuś uzupełnic kolekcję w trakcie przerwy świątecznej;)

joanna pisze...

Coś w tym musi być, że w zimie mniej smakuje wino białe. Tak jakby potrzebowało słońca, aby chłodzić nas swym smakiem...
Zbieram i ja korki ;)) Żałuję, że nawet w dobrych winach pojawiaja się korki syntetyczne.

A czy wiecie, że dawniej 'korkowano' wino konopiami nasączonymi oliwą ?

Pozdrawiam i dziekuję za pralinkę :))

MariaPar pisze...

Droga córeńko, wiem, że zawsze mogę na Ciebie liczyć ! :-))

Nettika pisze...

Bardzo ciekawa kolekcja i w szkle wygląda niesamowicie :) Pozdrawiam serdecznie

ushii pisze...

Nadrabiam zaległości - chorowałam i nie miałam jak tu zajrzeć wcześniej :(
Kochana - jeszcze raz - bardzo, bardzo dziękuję za mikołajkowy podarunek - jest fantastyczny!!
I cieszę się, że mój Ci się spodobał, byłaś dla mnie dużym wyzwaniem, w pięknym domu nie mogło zawisnąć byle co, mam nadzieję, że od razu do szuflady nie schowałaś :)
I - krzesło - dopiero co wzdychałam nad takim u Ity - ona już wie jak bardzo - a teraz Ty mnie takimi widokami dobijasz... ja chcę takie!!!

I kieliszki - wspaniałe - musi z nich winko wspaniale smakować. Ja też kiedyś zbierałam korki, ale przy przeprowadzce cała kolekcja gdzieś poszła i jakoś przestałam. Ale ja dużo wina pochłaniam to jakby co, może uzupełnię Twoje zbiory :) Tylko właśnie - te okropne plastiki - nawet w dobrych winach coraz częstsze...

pozdrawiam!

Małgosiaart pisze...

Ścieżka ogrodowa wysypana korkami:)) Boski pomysł! Może kiedyś się uda ;)Pozdrawiam ciepło

ALEXA pisze...

Ciekawy pomysł na ciekawą kolekcję.
Same w sobie stanowią już ozdobę.
Pewnie niebawem wyczarujesz z nich coś...nieziemsko inspirującego :)
Pozdrawiam serdecznie :)

amma pisze...

Dokladnie taka sama historie o korkach do wina znam od mojej mamy. One je tez zbiera i zbiera i zbiera ... :) i twierdzi ze kiedys jnimi ogrodowa sciezke wysypie. Ale cos mi sie wydaje ze moze czasem ladnych paaarreee lat uplynac az sie ten plan mojej mamy w koncu zisci :)
Pozdrawiam serdecznie
marta

Anna pisze...

Zostawiłam mały ślad w temacie "mydełko". Jeszcze raz dzięki za przepis. Po świętach wpadnę tu przekartkować całość. Miłego świątecznego czasu życzę Anna Szczecin

violcio11 pisze...

Oddalam komentarz kilka dni temu pod tyn
m wpisem i nie ma go.Hmm czary jekies czy co?? :_)) Piekne zdjecia i imponujaca kolekcja korkow. POzdrawiam