nie kopiuj!

wtorek, 26 stycznia 2010

Na lewą stronę...

...wywrócone gołąbki. Kapusta zamiast na zewnątrz farszu ,teraz poszatkowana znajduje się w środku. Dobre mielone, jajko, sól, pieprz, majeranek, sypka kaszka manna no i oczywiście świeża kapusta i gotowe do smażenia. Ale wcześniej obtaczam w bułce tartej.
Tak usmażone gołąbki zalewam wrzątkiem, zakrywając je całkowicie na 1 cm, dodaję dwie kostki bulionu warzywnego, pomidory z czosnkiem i bazylię do smaku. Gotuję na lekkim ogniu ok 15 minut. Pod przykryciem sos gęstnieje. Dekoruję i dosmaczam świeżą bazylią i już można wcinać.
Kto nie zna to polecam. Przygotowuje się szybciej i łatwiej od tradycyjnych gołąbków. A dla zapracowanych to świetny pomysł na smaczny obiad.
Smacznego i życzę miłego dnia.

37 komentarzy:

Kaprys pisze...

Zrobiłam się głodna, choć dopiero co po śniadaniu jestem.
Smakowicie wyglądają Twoje specjały !!!
Zatem życzę smacznego !
Agnieszka

Dorota pisze...

Znam ten przepis, kiedys zrobiłam ale niestety nie posmakowały mojej połowce, szkoda bo są smakowite,
zyczę dorego obiadku :)
pozdrawiam

Aszka9 pisze...

O takich gołąbkach nie słyszałam.Ale już spisuję potrzebne produkty i jak będę w mieście to kupię i zrobię.
No i to siedzenie przed komputerem ma swoje dobre strony.Ciągle coś nowego i kuszącego.Miłego dnia

elisaday79 pisze...

Znam i uwielbiam! Tyle, że pod nazwą "szybkie gołąbki".Mniaaaam!:-)

bestyjeczka pisze...

Nie znam, muszę wypróbować, kurcze głodna się zrobiłam!

Kamila pisze...

Ciekawy i prosty przepis -napewno wypróbuję

13ka pisze...

Mogę wpaść do Ciebie na obiad?????????????

Mira pisze...

Dostałam kiedyś ten przepis od koleżanki, ale gdzieś zapodziałam. Dzięki za przypomnienie, bo tak zrobione gołąbki smakują wyśmienicie i są dużo szybsze w przygotowaniu. No i dzieci nie kręcą nosem "że kapusta" bo jej nie widzą :))

Kasia pisze...

Też takie robię , bo nie lubię bawić się w te zawijane.
Ja do moich dodaję tartą marchewkę, cebulkę, paprykę - no w sumie dużo warzyw, bo w ten sposób mogę je przemycić moim niejadkom warzywnym.
Ja lubię w sosie, a chłopaki takie smażone.
Ale dziś mam prawdziwe, zawijane gołąbki- mama mnie obdarowała, więc udam że nie narobiłaś mi smaka:D
Pozdrwiaam więc gołąbkowo :)

MariaPar pisze...

Witaj Kasiu i zapraszam częściej !

Nettika pisze...

Mniam , ależ mi smaku narobiłaś :) Pozdrawiam cieplutko

córka pisze...

znam ten smak:) pycha, palce lizać:)

Ewa pisze...

Mniammmm! Chyba jutro zakaszę rękawy takiego smaka mi narobiłaś !
Pozdrawiam
Ewa

deZeal pisze...

Oj, jakie dobre! Nie zostalo Ci trochę przypadkiem ?:) Ja na dzisiaj planuje placki ziemniaczane z kurczaczkiem...
Pozdrawiam cieplutko

Pchełka pisze...

Fajny pomysł...wypróbuję.. zdjęcie mielonych jest suuuper apetyczne! Pozdrawiam milutko :)

Jolanna pisze...

O! To dla mnie idealny przepis bo moje dzieci zawsze kapustę na boku zostawiają :-)
Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam ciepło w ten mroźny dzionek.

Penelopa pisze...

Do moich "kotletów gołąbkowych" dodaję jeszcze ryż (surowy) i z nim smażę kotlety, a potem to już bardzo podobnie do Twojego przepisu (tylko bulionu nie używam -przyprawy wystarczą)
To prawda, są pyszne.
Rodzinka uwielbia to danie i często gości na naszym stole.

Warszawianka pisze...

Ale dużo dowiedziałam się, bo tego specjału nie znałam /robię zawsze tradycyjne gołąbki
z dużą ilością majranku/.
Swietne modyfikacje ich podane przez dziewczyny.
Buziaki.

Kasia pisze...

O właśnie, dobrze że Penelopa przypomniałam - też daję ryż,ale podgotowany, taki który już "klej" puścił :)
Mario, ja tu zaglądam regularnie, ale chyba pierwszy raz coś napisałam :)
Pozdrawiam

ALEXA pisze...

Uwielbiam wszelkie "wariacje" na bazie znanych potraw. Takich mielonych jeszcze nie robiłam.
Ale mnie w brzuchu skręca! Jest prawie 18, a ja jeszcze bez obiadu! :)
Zmobilizowałaś mnie, idę do kuchni :)

Wojciech & Katarzyna pisze...

Zrobie!!
te golebie na odwrot:))
Pozdrawiam i zwaiadamaim, zem fanka tego bloga jest.

MariaPar pisze...

Witaj Wojciech&Katarzyna. Dawaj znaki częściej. Pozdrawiam

aagaa pisze...

Znam ,znam...Robiłam już kilkakrotnie!
Polecam wszystkim,którzy nie próbowali takich gołąbków jeszcze!
Pozdrawiam serdecznie

violcio11 pisze...

Swiat sie do gory nogami przewraca!! Golabki "na nice". Ludzie, nie widzialam jeszcze takiego cuda. Przepis spodobal mi sie od razu. Wyglada na szybki. POzdrawiam

ika pisze...

Szybki i smaczny :) mój połówek się wyspecjalizował w tych gołąbkach tylko, że u nas nazywają się "tłuścioszki" :))

blog niedzielny pisze...

z mielonego mozna robic cuda :)

Mili pisze...

Przepis takowy równiez znam i często stosuję :)
Pyszności po prostu.

pozdrawiam

Ania. pisze...

Tyle ciekawosci a ja dopiero teraz tu trafilam:-/.No coz, w miare mozliwosci postaram sie nadrobic zaleglosci.Golabki wygladaja smakowicie ,a ze my bardzo lubimy ,to napewno wkrotce wyprubuje twoj sposob.Pozdrawiam.

joanna pisze...

Oooo, wpsniały przepis! Wstyd się przyznać, ale nigdy o nim nie slyszałam :(
Nadrobię to, bo uwielbiam mięsko mielone pod różnymi postaciami;))

Ściskam goraco :)

lazy daisy pisze...

Fajne gołąbki. Ja robię leniwe gołąbki - szatkuję kapustę, doprawiam mięso mielone gołąbkowo, kładę do garnka warstwami: kapusta, mięso, kapusta, mięso, kapusta, jakiś liść laurowy, ziele angielskie podlewam bulionem i duszę. Oczywiście trzeba mieszać, więc jest jeden wielki bigos, ale smakuje jak gołąbki, a nie trzeba kapuchy parzyć :)

pepsione1980 (mały dworek) pisze...

podziwiam wszystkich, którzy wykazują takie talenty kulinarne!!:-) Mnie niestety Bozia nie obdarzyła.... gotuję z obowiązku, a chciałabym z przyjemności..... Ale zjadłabym takie pychoty z ochotą:-)

Asia i Wojtek pisze...

No to jestem załatwiona! Od razu wyobraziłam sobie ten zapach i smak. Nie ma wyjścia. Jutro biorę się za odwrócone gołąbki!

damurek pisze...

Dziękuję za przepis, przekażę mojemu synowi - świetnie gotuje - już mi kiedyś wspominał o takich gołąbkach więc będzie miał teraz okazję wypróbować.

ivon777 pisze...

co za tortury dla podniebienia z samego rana, gdy chce się spróbować natychmiast przysmaków z ekranu- a tu tylko kubek z kawą w zasięgu ręki. "Gołąbki na odlot" w rzeczy samej... Oj chyba pora mi wstać od lapt. i powędrować do kuchni - ubrać fartuszek i samej stworzyć coś podobnego. Dziękuję za inspiracje kulinarne. Moc serdecznych pozdrowień załączam.

Miłego dnia !

Małgosiaart pisze...

Znam przepis i potwierdzam - bardzo dobre:)

Kaprys pisze...

Zapraszam do siebie po wyróżnienie.
Pozdrawiam Agnieszka

Elamika pisze...

Pyszne i piękne