poniedziałek, 18 stycznia 2010

Na osłodę...

...pochmurnych dni nowe, stare skorupy. Na tyle duże, że pomieściły sporą paczkę ziemniaków i cebuli.
Świeża dostawa fiołków cieszy oczy i dodaje kolorytu...

I hurtownia kruchych ciasteczek...Cztery smaki; z kokosem, z sezamem, z czekoladą i nie może się obejść bez rodzynek.
Tak Mój mąż zasmakował w herbatniczkach, że prosi o nie co tydzień. Że też Mu się nie znudzą.
A za Mną chodzi tarta z kremem śmietankowym i owocami. Mam mrożone truskawki, zrobię w czwartek... :-))
Czeka na Mnie parę klamotów. Pozdrawiam
Miłego dnia !!




29 komentarzy:

Aszka9 pisze...

Apetyczne...też lubię piec co bardzo niekorzystnie odbija się na.......wiadomo.
Piękna filiżanka,herbata musi z niej smakować wybornie.Zauważyłam,ze czasami zwykła nie najwyższych lotów herbata smakuje wyśmienicie,jeżeli pijemy ja z ładnej filiżanki

deZeal pisze...

Ależ oryginalne pojemnieki na ziemniaki i cebulę! (tak mi się jakoś "Królewicz i żebrak" nasunął) :>)
Ciastunia mniam, mniam, też dzisiaj coś upiekę, a co? Raz się żyje, prawda?
Pozdrawiam cieplutko i wiosennie (u nas dzisiaj piękne słonce i 10 stopni w plusie).

Pchełka pisze...

daleko jest z Gdyni do Ciebie? na te czwartkowe ciasteczka miałabym ochotę:))) piękne skorupy - bliźniaki!! Pozdrawiam gorąco..(u mnie +24st.C)

Anna pisze...

Ja to te ze sezamem chętnie....
A "pojemniki" do cebuli i ziemniaków super ,tez by mi sie u mnie przydaly....
ściskam
Ania

MariaPar pisze...

Droga Aszko9, to prawda, że nawet średniej jakości herbata w dobrej porcelanie smakuje inaczej. deZeal, Pchełko serdecznie zazdroszczę Wam plusowej temperatury, choćby troszkę słoneczka ! Aniu, to są zwykłe wazy do zupy, a sezamowe też są Moje ulubione. Pozdrawiam

MariaPar pisze...

Pchełko tylko 330km, zapraszam serdecznie !

Pchełka pisze...

żeby tego "o" na końcu nie było to zdążyłabym obrócić..:)))ale zapomniałam, że to 21 i mam imprezę w szkole dla Babci i Dziadków - będę fotografować - i pewnie płakać ze wzruszenia...czyżby te czwartkowe ciasteczka u Ciebie były z tej okazji?

MariaPar pisze...

Nie Pchełko droga ! Babcią jeszcze nie jestem, a tarta będzie na powitanie Moich z "trasy". Porozjeżdżała Mi się rodzina po kraju :-((

Pchełka pisze...

:)) serdeczności nigdy za dużo...tak też myślałam...pozdrawiam serdecznie

TRN 3 pisze...

Mam nadzieję, że do wtorku ciasteczka na mnie poczekają:) ILY Maulsia:*

MariaPar pisze...

Zapomnij TRN3 !! :-))

Dorota pisze...

Ciasteczka wyglądają pysznie, z checią skusiłabym się na te z rodzynkami:) Skorupy piękne poprostu, chyba bym Ci jedną ukradła ukradkiem ;)
pozdrawiam serdecznie

Imoen pisze...

Super są te pojemniki na ziemniaki i cebulę. Świetny pomysł na wykorzystanie wazy!

A ciasteczka też bym zjadła z chęcią, szczególnie te z rodzynkami i obowiązkowo z herbatką z takiej pięknej filiżanki!

Pozdrawiam serdecznie.

Marta pisze...

Sch samkowicie wyglądają te ciasteczka. Uśmiecham się po przepis :)
Pozdrawiam
Marta

córka pisze...

Ale Mamuś będziesz kiedyś babcią. To będą najszczęśliwsze wnuki na Ziemii:))

MariaPar pisze...

He, he ! Dobre !

blog niedzielny pisze...

piekne masz te skorupy ,dziekuje za ciasteczko bylo pyszne :)

violcio11 pisze...

Sliczne wazy, piekne filizanki i tylko apetytu mi narobilas tymi ciasteczkami. Robisz piekne zdjecia. Jakiego aparatu uzywasz? Pozdrawiam goraco

aagaa pisze...

Piękne wazy!I piękna patera na ciastka!
A ciasteczka takie smakowite,że....chętnie bym się do Ciebie wprosiła..
Pozdrawiam

Małgośka pisze...

Ja to wogóle nie powinnam do Ciebie zaglądać Mario...zawsze sie zaślinię:-)jak nie na widok "skorup" to ciasteczek:-)P.

ika pisze...

O Mario, te wazy wyglądają na zdjęciu jak cukierniczki, dopiero jak przeczytałam i dojrzałam co mają w środku, to sie zdziwiłam bo absolutnie nie wyglądają na takie duże :))
mmmm na tą tarte to i ja bym chętnie wpadła ;)
Uściski

alizee pisze...

No daj żyć!!!!! Już od patrzenia na te piękne skorupy robi się lepiej. Są wprost cudowne.
A te słodkości megasmakowite!!!!
Serdecznie pozdrawiam

elisaday79 pisze...

Piękne skorupy!:-) Ciekawe zastosowanie dla nich znalazłaś, bo ja bym nie skojarzyła ich z warzywami:-)
A te słodkie pyszności zadają mi ból niesamowity, bo wyglądają cudnie, chętnie bym coś upiekła...ale na diecie jestem:(
Pozdrawiam!:)

Jolanna pisze...

Skorupy c u d n e !!! Nigdy bym nie wpadła na pomysł, żeby ziemniaki w nich ukryć :)))
Ciaseczka też uwielbiam i wcale się nie dziwuję Twojemu m., ja muszę się wziąźć za siebie bo "oponki" urosły na brzuszku.
Pozdrawiam ciepło

Rita pisze...

delightful vignttes. Love your whites and that wonderful teacup.
just lovely!
rita

córka pisze...

zaglądając na Twój blog M, czuję się za każdym razem jak w domu:) tak daleko a tak blisko:) ILY:*

MariaPar pisze...

I tak trzymaj B..l. ILY

Mirelka pisze...

oj ciasetczka wygladają jakby na mnie czekały, :) napisz czy gdzies przepis na nie umiesciłaś, a jeżeli nie to bardzo bardzo proszę :):):) A wazy... co ja będę pisała, sama dobrze wiesz :):):)

MariaPar pisze...

Mirelko:2i1/2 szkl.mąki, 1/2 szkl.cukru, 3/4 masła, szczypta soli, 2łyż.mleka, cukier wanilinowy i dodatki wedle smaku.Wyrabiasz wałek, obtaczasz w czym chcesz, zawijasz w folię i do zamrażarki na 1/2h. Kroisz na plastry 0,4cm. piekarnik 200c na ok 12-13min, aż się brzegi zarumienią. Smacznego. To modyfikacja przepisu Penelopy.