sobota, 6 października 2012

MMS na ...

..."Dzień Dobry". I nawet zły dzień nabiera jasnych barw.
Zaspana, rozczochrana, ale ten uśmiech jest dla mnie wart 100 tysięcy dolarów !
  To dla Emilki w tym miesiącu upiekłam więcej ciast, niż w całym półroczu :-) A ja tak nie lubię piec wszelkich słodkości. 
Takie było wczoraj;
Oczywiście z jabłkami. Tym razem zwykły cienki drożdżowiec pod kruszonką.

W tym tygodniu odnowiłam tylko dwa krzesła. 
A dzisiaj deszcz za oknem. I jakoś dalej weny brak...

Pozdrawiam serdecznie

39 komentarzy:

Palmette pisze...

Podajesz pyszne przepisy i umieszczasz zdjęcia wypieków, które wyglądają tak smakowicie, że ślinka cieknie - jakoś ciężko mi uwierzyć w to, że nie lubisz tego zajęcia. :) MMS na dzień dobry rozłożył mnie na przysłowiowe łopatki. :) Cuuuudo! Weny brak? Mi w takich stanach pomagają dźwięki ulubionej muzyki. :) Pozdrawiam serdecznie

B. pisze...

Nie wiem jak to mozliwe, bo Emilka byla sliczna od poczatku, ale za kazdym razem kiedy ja widze jest jeszcze bardziej:-)
Co tam brak weny, co tam deszcz, gdy taki szkrab sie usmiecha do Ciebie.:-)
buziaki!

Anna pisze...

MMS jest powalający; te oczy i dwa zembusie normalnie miodzio. Słońce swieci mimo że deszcz pada. Dla takiego szkrabka ciasta piekłabym w dzień w dzień. Pozdrawiam serdecznie.

Qra Domowa pisze...

i te oczyska:)))))))))))

Elle pisze...

Sama słodycz :)

Aurelia pisze...

Strasznie jest słodka...
Łap te chwile, bo tak szybko przemijają.
Udanego weekendu życze.
Pozdrawiam:)

Anna, Pracownia Koroneczka pisze...

Pełnia szczęścia po prostu! :)))

alizee pisze...

Oj tak, za taki uśmiech człek dałby się pokroić. Też mam mnóstwo takich cudnych zdjęć z czuprynami we wszystkie strony świata, rozpalonymi snem policzkami i najsłodszym uśmiechem na świecie.
Prześliczne zdjęcie.

Szarlotki, jabłeczniki.... pyszota. Ale ja na dziś mam inny plan!

Uściski przesyłam

powiew inspiracji pisze...

patrząc na Emilkę bezwiednie się uśmiecham :D

ystin pisze...

tylko dwa krzesła... tylko!!!
no nic to, trzeba się brac do roboty ( mówię o sobie!!).
Czcionka chyba większa? dla mnie lepiej, dzięki.
Dla takiego usmiechu to górę ciast można robić- serdeczne♥

HANNAH pisze...

Buhahah TYLKO DWA KRZESŁA
ty to masz humor
buhahahaha
no bo ja na ten przykład to takie krzesło donowiałabym jakieś..... 3 lata
a ty TYLKO 2 w tydzien
LEŃ no leń

MMS idealny

zielnik hani pisze...

Ja też chcę takiego MMsa!
U mnie też leje:(((Pozdrawiam:)))

Dagmara pisze...

Słodkości z mmsa słodsze od stu ciast!!!I bez pieczenia :))) Krzesła jak zwykle cudne :) U jeszcze nas słonecznie,więc przesyłam trochę słońca :) D.

Anstahe pisze...

My to przynajmniej wiemy dla kogo żyjemy.Słoneczka nie mogę Ci przesłać, bo ciemno, szaro deszczowo i kałużowo. Pozdrawiam.

Mych pisze...

Nie dziwię się jasnym barwom. Z takim słodziakiem można góry przenosić. Uśmiech uśmiechem, ale jakie piękne oczka! Mała kokietka :)
Zapraszam do siebie.

córka pisze...

no niestety brzydki dzień :/
mordeczka też jakaś marudna.
generalnie dd.
ale co tam teraz będzie już tylko lepiej.

Miśka pisze...

W najbardziej pochmurny dzień taki uśmiech to jak piękne słońce- aż chce się żyć;)))

Ola_83 pisze...

Takie mms to ja bym mogła każdego dnia dostawać:-) Piękna!buziaki!

Kasia pisze...

dla takiego uśmiechu też mogłabym piec codziennie :)
buziaki
Kasia

Aszka9 pisze...

A za chwilę będzie telefon i "cześć babciu" "tęsknię za tobą" i zmiękniesz.
Pozdrawiam

Renia pisze...

Na pewno na taki widok każdy dzień słoneczny:))Pozdrowienia przesyłam:)))

deZeal pisze...

EMilka jest jednym z najpiekniejszych dzieciaczkow jakie widzialam:)
Pozdrawiam!!!

elisaday79 pisze...

Słodziaczek:) Najlepszy poprawiacz nastroju taki uśmiech:) Wiem coś o tym:)

Katherine Wolak pisze...

Mozna pokochac wszystko za taki usmiech!
Piekne krzeselka :)
Zycze wszelkiej piknosi w jesienne dni!

witchqueen pisze...

cudowna kruszynka...

Margott pisze...

Mario!!!!
Ja sie wcale Tobie Kochana nie dziwie, ze tanczysz wokol maki, jaj i czarujesz wspaniale (MNIAM!!!! jestem ciastozerca) wypieki dla Emilki!!!! Za taki usmiech mozna nawet dusze oddac:))) Poza tym Wnusia jest uroczym "Klonikiem" Twojej Corki: rownie urocza!!!
Buziaki Wam Obu!!!!!
P.S. Zabijasz mnie tymi cudami meblowymi - jak padne kiedys, bedziesz mnie miala na sumieniu:)! Nikt tak pieknie nie wydobywa prawdziwej urody drewna. Dla mnie jestes Mistrzynia i wiesz o tym...pisalam Ci juz...

Joasia pisze...

:)

Ewa z Przytulnego domu pisze...

To prawda, dziecięcy uśmiech potrafi rozchmurzyć najsmutniejszy najciemniejszy dzień.

pozdrawiam
Ewa

i zapraszam na candy w Dzieciolandii
http://przytulnypokoik.blogspot.com/2012/10/candy-na-powitanie.html

ika pisze...

uśmiech powalający :)
on nawet mnie rozweselił!

Pchełka pisze...

:) aż się chce schrupać..na początek Emilkę ..serdeczności..a ja szukam właśnie przepisu na szarlotkę..A.

Atena pisze...

Tak ten usmiech jest bezcenny i jaki uroczy!
Powiadasz tylko dwa krzesla, jak dla mnie to az dwa:))))
pozdrawiam

fredka pisze...

Takie "dzień dobry" jest najpiękniejsze na świecie:))
Krzesła jak zwykle wspaniałe!
Pozdrawiam Cię serdecznie:)

Dag-eSz pisze...

Rozkoszna!!!

magdalenia pisze...

Marysiu, Emilka jest przepiękna!!! Bardzo ale to bardzo podobna do swojej Mamy:)
Jak możesz nie lubić piec!:)? Przecież to nader cudne zajęcie, słodkie same w sobie i relaksujące:)
buziaki posyłam,

Marzeniami malowane pisze...

Oj, ja też najbardziej lubię takie właśnie zdjęcia. Przesłodkie!
Pozdrawiam
Ewa

Go i Rado Barłowscy pisze...

E tam, ani za sto tysięcy byś nie oddała ani jednego uśmiechu. Jestem pewna, jakem babcia uśmiechniętych cudownych ludzików :DDDD

Znów śliczne krzesła...


A myśmy właśnie spałaszowali końcówkę szarlotki na płatkach wg Twojego przepisu. Ekspresowa robota, a efekt super. Aż mi szkoda, że Prezes nie lubi słodyczy i sami się obżeramy, choć z drugiej strony jego pięcioletnie mleczaki nie mają ani jednej dziurki.


Pzdr.

Zwyczajna mama pisze...

Emilka jest przesłodka :)

Doranma pisze...

Uśmiech bezcenny, oczaruje każdego :) Ale i Twoje krzesełka bardzo mi się podobają, są takie delikatne, wprost do buduaru damy... lub współczesnej romantycznej marzycielki :)

Piegowata pisze...

O właśnie, czas na jabłka pod kruszonką! Moja Alka tak uwielbia kruszonkę! (a kto nie;)) Uśmiech Waszej Emilci wart wszystkiego:)))