Smacznego !
piątek, 4 grudnia 2009
Minimax
czwartek, 3 grudnia 2009
cd...
Pańcia, daj coś na ząb...
A później się połozę...
No, to się połozę.
Kliknij aby powiększyć. Niekontrolowany luz.
I juz biorę się do PRAWDZIWEJ roboty. Nie mogłam się powstrzymać.
Miłego dnia !! :-)
A później się połozę...
No, to się połozę.
Kliknij aby powiększyć. Niekontrolowany luz.
I juz biorę się do PRAWDZIWEJ roboty. Nie mogłam się powstrzymać.
Miłego dnia !! :-)
środa, 2 grudnia 2009
poniedziałek, 30 listopada 2009
Skuteczność Elisse i inne takie tam...
Ale zanim nadejdą święta czekają na Nas prezenty od świętego Mikołaja. Do rzeczy.
W zeszłym tygodniu nawalił Mi komputer i żyłam w zupełnej "dziczy". Tak nawiasem mówiąc, jak człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego. Ale od czego ma się męża. Z drugiego końca Polski przywiózł Mi wymarzony laptop. Fajny klamocik. Można wpakować się do łóżka i dalej klikać po ulubionych blogach !! Klikam, klikam i co ? Czytam i zazdroszczę...Elisse dostała od Swojego Jedynego nowiuśki aparat foto . W te pędy skopiowałam, zapisałam i czekam, aż Mój Pan i władca zjawi się w domu. No, w końcu przyjechał. Z miną aniołka, z ulubionym obiadkiem na stole... pokazuję. I co Ty na to, Kochany ? A tu słyszę taki tekst:
Miałaś dostać nowy aparat na Gwiazdkę ale jeżeli chcesz teraz, to nie problemu. No i mam i Ja. Ale pozostał problem; ciekawe co teraz znajdę pod choinką?
A tak na marginesie; droga Elisse daj znać jak zechcesz zmienić auto :-))
To jest okładka Werandy. Taką choinkę mamy co roku w Naszym domu. Prostą, pachnącą jabłkiem i cynamonem.
A tutaj MOJE MIESZKANIE. Kupiłam specjalnie dla CHATY MAGODY. Istne szaleństwo. Bajkowy nastrój. Czuje się ciepło z Jagodowego kominka. Piękne fotografie. Gustowny, stylowy wystrój wnętrz. Piękne bibeloty.
Jest taka babeczka, co się zowie BESTYJECZKA. Blog Nowy dom w starym stylu jej autorstwa, jest pełen pięknych fotografii, niepowtarzalnych pomysłów i fantastycznych technicznych porad
. To dzielna kobieta, która nie boi się opalarki, "dremela", szlifierki i innych "męskich" zabawek.
W ciekawy i prosty, a często dowcipny sposób potrafi podzielić się Swoją wiedzą. To ona obdarowała Mnie tymi wyróżnieniami. Bestyjeczko, wielkie dzięki !!
Drogie bloggerki z "prawego paska ", to Wam przekazuję te wyróżnienia. Każdy wymieniony blog jest pełen pomysłów; kulinarnych, skrabowych, dekopażowych, meblowych czy gadżetowych.
Fajnie, że jesteście. I do roboty, bo idą święta !!
Pozdrawiam !
Etykiety:
Boże Narodzenie,
Różne,
Wyróżnienie
czwartek, 26 listopada 2009
Różne różności...
Te dwie śliczne terrinki Fryderyki, które widzicie na obu fotografiach dorwałam w Starej Rzeźni
w Poznaniu. Giełda malutka, lichutka. Mało sprzedających, mało kupujących. Byłam pierwszy raz na takiej giełdzie w Poznaniu. Poznaniacy chyba wiedzą, że tak niewiele się tam dzieje, bo zwiedzających była przysłowiowa garstka. No, i bardzo dobrze, bo Ja załapałam się na te dwa cudeńka. Nie wierzyłam własnym oczom; po długich poszukiwaniach mam i to nie jedną a dwie naraz.
Niech to oryginalne wyróżnienie wędruje do sprytnych rąk:
Małgosi Low flying angels,
Małgosi Papilon Małgosi,
Mili Domilkowy domek (literacka kreacja),
Blog niedzielny,
Jolinki Z całego serca,
Alexy Home is my life,
Penelopy Atelier Penelopy,
Bestyjeczki Nowy dom w starym stylu.
Paczka zwrotna juz w drodze ! Wypatruj Tego z rózgą !
Paula i Lenka !
Sanie ruszyły !! Chciałabym, aby dotarły do Was na czas !
Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających. Miłego dnia !
Etykiety:
Porcelana,
Różne,
Starocie,
Wyróżnienie
wtorek, 24 listopada 2009
Mamuś, napisz o Mnie...
A co tam , niech ma. Sama chciała. Poznajcie, oto Moja Pociecha, 22 lata temu. W ostatni czwartek zrobiła Mi Ogromną radość zjawiając się niespodziewanie w domu. I na dodatek obdarowała Mnie kolejnym Aniołkiem-zawieszką.Przyjechała, wprowadziła wiele radości, hałasu, zamieszania i bałaganu. I pojechała do Wrocka zostawiając pustkę. Na osłodę Pociecha Moja zrobiła ciasto Rafaello. U Nas nazwane ciastem Bejbola.
Póki co posyłam buziole Wam wszystkim.
K. kocham Cię !!
poniedziałek, 23 listopada 2009
Wybaczcie...
Wybaczcie Mi, ze nie zaglądam i nie zostawiam po sobie śladu na Waszych blogach.
A to za przyczyną komputera czy też wadliwego oprogramowania. Nie mogę otwierać blogów, fotografii itp. Czekam do środy, aż wróci mąż i zdziała cuda !
Czuję się jak bez ręki. Ale się człowiek uzależnił :-)) Piszcie dużo i wrzucajcie piękne fotografie, bo to lubię najbardziej. Wszystko nadrobię niedługo.
Pozdrawiam
A to za przyczyną komputera czy też wadliwego oprogramowania. Nie mogę otwierać blogów, fotografii itp. Czekam do środy, aż wróci mąż i zdziała cuda !
Czuję się jak bez ręki. Ale się człowiek uzależnił :-)) Piszcie dużo i wrzucajcie piękne fotografie, bo to lubię najbardziej. Wszystko nadrobię niedługo.
Pozdrawiam
środa, 18 listopada 2009
Anioły w Moim domu...
czwartek, 12 listopada 2009
Zawsze razem...
poniedziałek, 9 listopada 2009
Wróżka czy prorok...?
Mirelka ze Źródełka Marzeń wywołała Mnie do tablicy...w Bytomiu. A jakże nie można obyć się bez wizyty w Bytomiu na giełdzie staroci. Oto nowe nabytki z giełdy w Bytomiu i z niedzielnej, lokalnej.U góry przepiękna łopatka do ciasta. Misterny plater w świetnym stanie. Od razu inne domowe łopatki poszły do bocznej szuflady :-))
Tutaj natomiast bardzo stary dzbanek przypominający grecką amforę. To porcelana połączona z cyną. W pełni nadaje się do użytku po uprzednim wyszorowaniu. Prawdziwa perełka.A na dole cała paleta platerowanych sztućców wszelakiego rodzaju. Po wyczyszczeniu widać jakie piękne są detale. Cena była tak śmiesznie niska, że trudno było się targować.
Pozdrawiam wszystkie "Klamociary"
piątek, 6 listopada 2009
Jest taka wyspa...

Jest taka wyspa, na której muszę się zatrzymać. To wyspa Pchełki. Miejsce gdzie trzeba się zatrzymać i zastanowić. To wyspa pełna pasji i miłości, wyspa pełna zwątpień i przemyśleń.
Gdy się tam zatrzymasz, musisz zwolnić tempo i zastanowić się, musisz zweryfikować światopoglądy i zawsze masz nieodpartą ochotę podzielenia się nimi. Nie przejdziesz obojętnie...
To cudowna odskocznia od prozaicznej codzienności do... codzienności, ale takiej, która wymusza myślenie i zrozumienie.
Zajrzyjcie tam a przepadniecie...
Dostałam wczoraj wyróżnienie. Odkryłam je wraz z blogiem Sweet moments. Zaczytywałam się w Wyspie..., nie wiedząc, że Pchełka prowadzi równolegle blog z pięknymi fotografiami.
Dzielę się zatem tym wyróżnieniem z wszystkimi o wrażliwej duszy. Ze wszystkimi, którzy cenią piękno obrazu i piękno słowa.
czwartek, 5 listopada 2009
Wyróznień czas...
Niespotykany gust, kobiecy klimat. Czuje się miłość do własnego domu. Tam każda rzecz jest przemyślana, odpowiednio dobrana. Nie ma chaosu. Miło jest wejść do Papilonu Małgosi i długo cieszyć oczy.
Zachęcam wszystkich do odwiedzin, którzy jeszcze tam nie trafili; a jak trafią to zostaną na zawsze.
To od Małgosi dostałam wyróżnienie i jest Mi ogromnie miło móc codziennie obcować z ludźmi z niecodziennym gustem i niesamowitą pracowitością.
Przekazuję dalej to wyróżnienie wszystkim blogowiczkom, które znalazły Swój blog wśród blogów znajdujących się w prawym pasku stanowiących dla Mnie niekończącą się inspirację. Zaglądam do Was codziennie, śledząc każdą zmianę w postach. To już stało się rytuałem (czytaj uzależnieniem :-))
Pozdrawiam, dziękuję i gratuluję !!
wtorek, 3 listopada 2009
Już go mam...
Znalazł miejsce w pokoju Mojej córki. Powiesiłam na nim sukienkę, z " zamierzchłych" czasów, gdy Moja pociecha miała parę miesięcy. To była Jej pierwsza sukienka.
Powróciło tyle wspomnień...
Oj, będzie niespodzianka, gdy córka przyjedzie w piątek !!
poniedziałek, 2 listopada 2009
Jabłecznik... nie jabłecznik...
-Biszkopt z 6 jaj,
-na upieczony nakładamy 1 kg jabłek obranych w "8" i zagotowanych w 2 i pół szklanki wody z 4 łyżkami cukru,
- w wodzie tej rozpuszczamy 2 budynie śmietankowe i zagotowujemy, po czym zalewamy jabłka na biszkopcie,
- 2 paczki kokosowych wiórków wsypujemy do 15 dkg rozpuszczonego masła i dodajemy 1 szkl. cukru (może być mniej) ,, 2 jajka
-wykładamy na ciasto i z powrotem do piekarnika, tak długo, aż wiórki się zarumienią.
Smacznego !
czwartek, 29 października 2009
Potrafi jeszcze Mnie zaskoczyć...
Koniec z noszeniem maszyny po całym domu i rozkładaniem gdzie popadnie. Najczęściej lądowała na kuchennym stole. Dlatego nigdy nie chciało Mi się brać za szycie czegokolwiek. A teraz to co innego... Siadam i szyję, gdy tylko zechcę. Fajna, nie !?
środa, 28 października 2009
Szczęście...

Mam szczęście ! Przeglądając blogi, natrafiłam na blog Alewe, Poszukiwania Moje na którym ogłosiła candy; przecudnej urody tacę. Szybciutko zapisałam się. Okazało się, że jestem setna w kolejce. Tym większe było Moje zdziwienie, bo za tą pozycję otrzymałam prezent, wieszaczek.. Tak po prostu. Szczęścia też chodzą po ludziach, nie tylko nieszczęścia. Zaglądajcie na różne blogi, bo nigdy nie wiesz gdzie dopadnie Cię szczęście. Pozdrawiam i zachęcam do zabawy.
środa, 21 października 2009
Nie może być inaczej...zielony...
Koniec remontu.
Nie moze być inaczej; pokój dzienny musi być zielony. Za kazdym razem w innym odcieniu zieleni. Dąb znajduje w zieleni piękne tło. Wkradł się kawałek śliwki węgierki, jako kontrast dla zielonej kozy.
Nie moze być inaczej; pokój dzienny musi być zielony. Za kazdym razem w innym odcieniu zieleni. Dąb znajduje w zieleni piękne tło. Wkradł się kawałek śliwki węgierki, jako kontrast dla zielonej kozy.
wtorek, 20 października 2009
Retro w nowej obróbce...
Pobawiłam się troszkę Photo Scapem. Daje wiele ciekawych efektów. Do tej pory korzystałam z Picasa. Zabawię się dłuzej tym oprogramowaniem.
Miłej zabawy !
poniedziałek, 19 października 2009
Nie gorsza od srebra...

Cyna. I dawniej i teraz wykorzystywana do wyrobów ozdobnych przedmiotów codziennego użytku.
Ze stopu cyny i ołowiu tworzono najczęściej naczynia, sprzęt kuchenny czy też świeczniki, kaganki.
O cynie mówiono, że to "srebro" biedaków. Przedmioty wykonane z cyny często miały wzornictwo zaczerpnięte z wyrobów srebrnych. Wyższość cyny nad srebrem jest taka, iż nie śniedzieje i nie nachodzi patyną w takim tempie jak ów metal. No poza tym wyrób cynowy jest wielokrotnie tańszy niż srebrny, a wyglądem i urodą nie odbiega za bardzo od tych srebrzonych. Cyna została zastąpiona platerem. Dzisiaj mało kto w codziennym życiu wykorzystuje przedmioty z cyny. Srebro, plater przy nadmiernym polerowaniu ulega przetarciu., cyna zaś pozostaje niezmienna.
Na mozaice widać Moje ostatnie nabytki dorwane za "przysłowiowe" grosze na giełdzie staroci w Bytomiu. Kupuję wyłącznie przedmioty użytkowe, które z powodzeniem wędrują na stół; stanowiąc w ten sposób nie tylko ozdobę "środka stołu", ale także dopełnienie porcelanowej zastawy w każdym kolorze.
Ze stopu cyny i ołowiu tworzono najczęściej naczynia, sprzęt kuchenny czy też świeczniki, kaganki.
O cynie mówiono, że to "srebro" biedaków. Przedmioty wykonane z cyny często miały wzornictwo zaczerpnięte z wyrobów srebrnych. Wyższość cyny nad srebrem jest taka, iż nie śniedzieje i nie nachodzi patyną w takim tempie jak ów metal. No poza tym wyrób cynowy jest wielokrotnie tańszy niż srebrny, a wyglądem i urodą nie odbiega za bardzo od tych srebrzonych. Cyna została zastąpiona platerem. Dzisiaj mało kto w codziennym życiu wykorzystuje przedmioty z cyny. Srebro, plater przy nadmiernym polerowaniu ulega przetarciu., cyna zaś pozostaje niezmienna.
Na mozaice widać Moje ostatnie nabytki dorwane za "przysłowiowe" grosze na giełdzie staroci w Bytomiu. Kupuję wyłącznie przedmioty użytkowe, które z powodzeniem wędrują na stół; stanowiąc w ten sposób nie tylko ozdobę "środka stołu", ale także dopełnienie porcelanowej zastawy w każdym kolorze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







