wtorek, 29 września 2009

Mydlanie i deszczowo...

Dzisiaj iście paskudna pogoda. Leje, wieje... i mam totalnego lenia. Dzisiaj praca na bok.
Ale żeby nie było, że nic nie zrobiłam i nie będę narażać się na "potępienie", wykonałam bosko pachnące mydełka.
A tak mam dzisiaj od rana za oknem. Nawet Pierdek nie chce wyjść na dwór i leży tylko przy balkonie na swojej ulubionej podusi. Trzymajcie się cieplutko i jedzcie dużo czekolady na lepszy humor.

Pozdrawiam.
Posted by Picasa

7 komentarzy:

bestyjeczka pisze...

Patrząc na samo zdjęcie myślałam, ze wyprodukowałaś coś do jedzenia, akurat głodna siedzę przed monitorem...a tu mydło! Zdradź mi jak się robi takie cóś domowym sposobem.

brydzia pisze...

I ja dołączam się do tej prośby; nie miałam pojęcia,że można wytwarzac mydło domowym sposobem.Pozdrawiam:)

damurek pisze...

Mniam, smakowicie wygląda ... a to mydełko ... ciekawe jak pachnie ... mam przepisy na mydełka ale ... no właśnie ... ale (obiecuję sobie, że kiedyś zrobię).
Pozdrawiam słonecznie:)

labarnerie pisze...

Też jestem ogromnie ciekawa, jak takie pachnące cudeńka się robi. Gdzieś już kiedyś o tym czytałam, ale od jakiegoś czasu szukam i nie mogę znaleźć na czyim blogu był przepis. Zdradź jeśli możesz. Pozdrawiam ... no nie słonecznie, bo cały dzień pada :(

Mirelka pisze...

Skoro wszystkie takie zainteresowane, to i ja przyłącze się do prośby i chętnie zagarnę przepis na mydełko, ale Moje Kochanie by się zdziwiło :) BUZIAKI

MariaPar pisze...

Jeszcze jedno dziewczynki !! Po pokrojeniu zwilżoną dłonią wygładzić brzegi. Do roboty kochane !!

Bianca~ pisze...

Może się skuszę i też wyprodukuję w celu sprezentowania znajomym chociażby, bo sama używam raczej płynów... Może się jednak przekonam. Tak pięknie się prezentują.