nie kopiuj!

piątek, 21 maja 2010

Zachwyt o poranku...

...cisza, ciężkie, wilgotne powietrze, bezwietrznie. Pierwszy raz od wielu dni można wyjść z przyjemnością do ogrodu. Ptaki świergolą, paruje ziemia po długim deszczu. Jest pięknie. Ruszyły rododendrony. Zachwycają swą urodą. Zmiennością kolorów. W zeszłym roku ten rododendron był jasnoróżowy, dzisiaj kwitnie amarantem.

Można tak godzinami siedzieć i cieszyć oczy, ładować baterie na resztę dnia.

Zakwitł jeszcze nieśmiało, w tym roku posadzony bez. Malutki jest, a zapach roztacza, jakby to stary krzew był.
I nasturcja powoli pnie się do słońca. Pięknie jest. Tak bezpiecznie i spokojnie. I w takiej chwili jestem myślami, z tymi wszystkimi ludźmi co stracili przez powódź swoje domy. Tak trudno Mi, wyobrazić sobie tę potworną rozpacz i bezbrzeżną niemoc. I wtedy myślę sobie, może nie taki piękny, może nie taki duży...mój dom, ale jakże bezpieczny dla mnie i moich bliskich.

Pozdrawiam wszystkich cieplutko, licząc, że Wy też czujecie się bezpiecznie.

30 komentarzy:

Pchełka pisze...

odbyłam wędrówkę po Twoim ogrodzie..sama chodzę i podglądam ...uwielbiam..taka terapia daje mi energię; nasycam się kształtami i barwami..Miłego i spokojnego dnia..Serdeczności ślę.A.

ivon777 pisze...

Witam ... zaczarowany to ogród skoro zmienia barwy kwiatów... wszystko tak cudnie zakwitło i tylko pogoda nie dopisuje , by się tym w pełni cieszyć. Znakomite fotografie, te krople deszczu... uwielbiam takie kadry.
Życzę pogodnego nieba i miłego weekendu Pozdrawiam cieplutko

Kaprys pisze...

Rododendrony piękne !!!
U moich rodziców są cztery każdy w innym kolorze, ale w tym roku mają opóźnienie w kwitnieniu, tylko biały kwitł a reszta jakby się zatanawiała, pąki kwiatowe ledwo popękały i tylko troszkę wystają listki...chyba czekają na lepszą pogodę...
Ja dziś piłam kawkę na balkonie, mojej namiastce ogrodu...cóż jak się nie ma...to się lubi co się ma ...
Nawet troszkę słońce się pojawia w Wawie, na przemian z chmurami, ale to już coś.
Pozdrawiam Aga

Różany Anioł pisze...

U mnie też kwitną rododendrony i azalie.
Niestety nie mogę się nacieszyć ich pięknem.
Ciągle pada i pada!
Urocze zdjęcia, choć napełniły mnie tęsknotą za moim ogrodem.
Pozdrawiam cieplutko :)

Mira pisze...

Mój bez zakwitł dopiero po pięciu latach od zasadzenia. Już miałam dość i w zeszłym roku chciałam go wykopać i wyrzucić. Sąsiadka jednak "uprosiła" mnie, żebym mu jeszcze dała rok szansy. I dałam, a on odwdzięczył mi się tej wiosny całą koroną w fiolecie. Pozdrawiam.

savannah pisze...

Piekne zdjecia, np. te srebrne perly deszczu na zielonych lisciach - fantazja, tak samo jak i swiezy bez i mlodzutka nasturcja, takiego ogrodka to tylko pozazdroscic mozna ;) serdecznie pozdrawiam

aga pisze...

Czytając twoje słowa i patrząc na zdjęcia poczułam się spokojnie!!!Pięknie u Ciebie w ogrodzie...dobrze, że czujesz się bezpieczna!!!Pozdrawiam Cię :)

5.monika pisze...

Pięknie u Ciebie !:)Najbardziej podoba mi się pierwsze zdjęcie.Uwielbiam krople deszczu,błyszczące na liściach niczym diamenty.
Miłego popołudnia:)))

Jaga pisze...

Mario piękne kwiaty ,cudowne zdjęcia,,i poranek po deszczu w ogrodzie gdzie wszystko pachnie i śpiewają ptaki.
Pięknie jest u Ciebie

emade76 pisze...

Chętnie bym w tym ogrodzie usiadła i pomyślała.....nawet o 5 rano. Pozostaje mi tylko pozachwycać się zdjęciami....ale to również dużo daje! Dlatego dziękuję za piękne fotki i proszę o jeszcze :)

ika pisze...

Piękny ogród i na pewno piękny cały dzień po poranku w takim ogrodzie :)
Spokojnego i ciepłego weekendu!!

ewetka pisze...

Piękne zdjęcie perełek na liściach, świetnie je uchwyciłaś, dziękuję za te zdjęcia, wywołały uśmiech i choć na chwilę poprawę nastroju. Pozdrawiam

Annasza pisze...

Czarujący ogród, kocham rododendrony i azalie, koniec maja, początek czerwca to wyraźnie jest ICH czas :))) Piękne fotki :)

cyrylla pisze...

Nie na darmo nasi rodzice i dziadkowie mówią: Kto rano wstaje temu Pan Bóg daje :-)
Ogród wreszcie może odetchnąć łapie chwile ciepła w bezdeszczowy poranek pokazuje się z jak najlepszej strony.
Też myślę i tych wszystkich którzy stracili domy przez wielką wodę...

artambrozja pisze...

Mario :) pieknie u Ciebie , jak kolorowy.
A ten lilak to moja ulubiona odmiana - pełne kwiaty :))
buziaki kochana :**
u mnie dzisiaj dla odmiany burze i grad ://

Atena pisze...

Piekne rododendrony, moj tez ma opoznienie w rozkwicie, dopiero niesmialo rozowe platki pokazuja sie.
Ale, pierwszy raz slysze ze zmieniaja kolor, swietnie,a moj co roku ma identyczny.
Pozdrawiam Cie cieplutko.

MariaPar pisze...

Ateno, myślę, że na zmianę koloru ma sąsiedztwo hortensji, którą co roku zakwaszam.
Pozdrawiam serdecznie

Ita pisze...

Cudne kadry Twojego ogrodu, można od samego patrzenia naładować baterie. Mam nadzieję ,że jutro u siebie będę akumulatory ładować , na razie zapowiada się ładny weekend.
Pozdrawiam cieplutko.

Elamika pisze...

Przecudne te kwiaty Twoje, zawsze z przyjemnością tu zaglądam. Pozdrawiam serdecznie.

arsarnem pisze...

przepiękne kwiaty:)pozdrawiam!

B. pisze...

te zdjecia do mnie mowia: prawie poczulam zapach Twojego ogrodu Marysiu, zwlaszcza to pierwsze bardzo na mnie dziala.
Tak masz racje, to straszne stracic dom, przekleta powodz!
Sciskam!
B.

blog niedzielny pisze...

piekne to 1 zdjecie :)

lambi pisze...

Czym Ty go podlałaś, że amarantowe potomstwo wydał ? ;) Pięknie w Twoim ogrodzie - zauważyłam gliniany garnek na plocie hehe - uwielbiam:) Powiem Ci, że nawet jakbym miała na milion ubezpieczony dom a woda wzięła by go sobie, nie przeżyłabym chyba tej włożonej w niego pracy i serca... żyję tak jak 13 lat temu w oku cyklonu, w innym miejscu ale i tym razem wszystko zalane a mnie woda omija, niech też omija kogo i co może!
Pozdrawiam serdecznie:)

MariaPar pisze...

Lambi, właśnie wczoraj wieczorem rozmawialiśmy z mężem, jak to się stało, że pierwszy raz w życiu widzę, żeby rododendron zmienił kolor. Było kila wersji; sąsiedztwo hortensji i jej zakwaszanie, nowy nawóz, czy może kwaśne deszcze. Tak naprawdę, z naszej strony działanie nie było zamierzone, ale efekt oszalamiający !Pozdrawiam

Elamika pisze...

Przepiękny ten ogród, uwielbiam poranki brakuje mi niestety tylko takiego ogrodu w którym mogłabym zasiąść o poranku z kubkiem kawy. Cudownie.

Bea pisze...

Wreszcie można cieszyć się pobytem wsród zieleni. Piękne zdjęcia, ciekawe opisy. Magicznie.

Nettika pisze...

Jest czym oko nacieszyć i nakarmić duszę ...pięknie :) Pozdrawiam gorąco

bestyjeczka pisze...

Ogród marzenie i moje ulubione rododendrony - prześlicznie kwitną. Napasłam oczy :-)

Virginia pisze...

Uroki Twojego ogrodu zapadają w duszy czytelnika!
Gratuluję!!! Jest piękny!!!
Podstrzyżyny pierdółki bardzo mnie ubawiły:))
Miłego dnia,
Virginia

Aploch pisze...

Teraz już wiem o czym piszesz. I ja dziękuję tym na górze za mój kawałek świata. Rododendrony co prawda jeszcze nie tak okazałe, ale pracujemy nad tym :D

P.S. Pierdóka przezabawna :D