wtorek, 25 sierpnia 2009

I jeszcze jeden klamocik...

To tez nabytek z wycieczki "Polowanie na starocie". Jak ja lubię te Nasze wspólne wędrówki od sklepiku do sklepiku, od straganu do straganu.
Stare przedmioty mają swój niepowtarzalny zapach. Kazde Moje wejście do antykwariatu rejestruję wszystkimi zmysłami. Najpierw głeboki wdech. Ten zapach; i kurz, olejki rózane, ambra i historia i piękno detali wykonanych ludzką ręką. Potem dotyk. Sprawdzam gładkość, delikatność, masę i teksturę. Dopiero potem napawam wzrok precyzją wykonanych przedmiotów, niepowtarzalnością, kolorystyką i ulotnością. W kazdym wyrobie widać serce rzemieślnika.

Ten stary barek był wykonany w amatorski sposób. Kazdy element jest z innego materiału.
Po zdarciu farby okazało się, iz nogi są z orzecha, blat zaś jest połączeniem dębu i jego naturalnej okleiny. Bardzo komuś zalezało, aby nadać mu wytworny styl. Stąd te ręcznie, wręcz z zegarmistrzowską precyzją wykonane cięcia i złobienia. Tak bardzo zal Mi ukrywać pod powłoką akrylu piękno drewna, ale w tym przypadku było to konieczne. W białej szacie jest równie wytworny i stylowy.
Posted by Picasa

8 komentarzy:

Jo-hanah z Wrzosowej Polany pisze...

I półeczka i barek śliczne. Cudnie jest dawać drugie życie przedmiotom.
Pozdrawiam serdecznie

alizee pisze...

Cudny, ja też uwielbiam zapach starych mebli czy przedmiotów z drewna.
Ach jak żałuję, że już w domu nie mam miejsca na meble, zapolowałabym chętnie na taki barek....
Pozdrawiam serdecznie

joanna pisze...

Ach, gdzie sa takie starocie?
Na pewno nie koło mnie ;)
Twoje zakupy były doskonałe :)

Pozdrawiam :)

Mirelka pisze...

oj piekne to małe cacuszko, ja dopiero zaczynam stąd moje pytanie. Czy akryl kładzie się pędzlem, czy lepiej wałkiem? czy akryl szybko schnie? Wiem że pytania takie bardzo proste mi wyszły, ale od podstaw się zaczyna :) A ja mam do "zmalowania" ogromną szafę, którą chcę zapodać na bieliźniarkę :)

framogulaworld pisze...

Super zdjęcie, takie piekne! Uwielbiam starocie i co piekne a Twoj blog od razu wpadł mi "w oko", jest w nim wszystko to co lubie! pozdrawiam i dziękuje za odwiedzienie mojego bloga

martar pisze...

Pieknie zrobilas barek,,,wyglada on teraz cuudnie:)choruje na taki mebelek,,moze kiedys uda mi sie takowy upolowac
sciskam

Elle pisze...

ach!!! przepiękny mebel!!

CzarnyKot pisze...

Pięknie wygląda, faktycznie czasami żal ukrywac piękno drewna... ja właśnie wzięłam się za czysczenie starego kredensu po babci i niestety też będe zmuszona ukryc go pod akrylem, bo niektóre elementy tylko udawały drewniane.
Ale Twój biły mebelek pezrokała mnie, że jak się przyłoże to będe miec piękny kredensik:-)