czwartek, 6 sierpnia 2009

Nadzieja...


Dziekuję wszystkim za słowa pokrzepienia i zrozumienia. Ale jest mała nadzieja.

Dzisiaj jak przyniosłam Gapie jedzenie i podsunęłam jej pod nos kawałek Frolika, to na Mnie ostro zawarczała. To znak, że kuracja ptasim mleczkiem i parówką nafaszerowaną lekarstwami znowu zaczyna działać. Zadziorny charakterek Gapy wraca do formy ? Oby na dłużej niż ostatnio. Jeszcze raz dziekuję.


Posted by Picasa

3 komentarze:

anne pisze...

trzymam kciuki za pomyślność kuracji :))
świetne masz psiaki :)) pozdrawiam serdecznie :))
i mój Arno także pozdrawia wirtualnych kolegów:))

MariaPar pisze...

Anne, dziękuję bardzo za dobre słowo dobra kobieto !

blog niedzielny pisze...

kwiaty sa dobre na wszystko,piekne....