środa, 23 czerwca 2010

Można się zakochać...

...w Art Deco. To styl, który panował przez 20 lat XX wieku. Nazwa stylu wywodzi się od nazwy wystawy "Sztuka dekoracji", która odbyła się w Paryżu. Charakterystyczną cechą tego stylu był klimat luksusu. Najczęściej stosowano do wyrobów Art Deco jasne drewno (jasny dąb, klon, jawor), szkło, chrom, lakę czy różnego rodzaju skóry. We wnętrzach, na ścianach dominował beż w jasnych odcieniach. Art Deco to zgoda na łączenie sztuki z produkcją masową. Technologiczny rozwój umożliwił produkcję mebli z modelowanej sklejki, co dało niesamowite efekty o zaokrąglonych i łukowato wygiętych kształtach. To o czym pisałam najwyraźniej widać na zdjęciu fotela; nogi i poręcze charakteryzują się obłymi kształtami. Ten fotel oczyściłam ze starej polakierowanej powłoki. Dopiero teraz widać fantastyczną strukturę drewna. Siedzisko "odziałam" w bardzo luksusowy materiał, jak na styl przystało.


Tutaj "ardekowska" szafka nocna. Posiada charakterystyczne dla stylu zaokrąglone boki drzwiczek. Wykonana z dwóch gatunków drewna. Po oczyszczeniu lakieru troszkę "podrasowałam" kolor. Szafka odzyskała swoją świetność. Zachowałam również oryginalne uchwyty, trudno byłoby znaleźć lepsze ! Nie chce się wierzyć, ze została wyprodukowana w 1934 roku !
Dzisiejsze meble, produkowane masowo nie mają szans, aby przetrwać w takim stanie ponad 80 lat !
Udanego popołudnia !

35 komentarzy:

Różany Anioł pisze...

Tak można się zakochać i ja jestem zakochana! :)

ivcia pisze...

Ten fotel jest boski...pięknie go dopieściłaś.
Szafeczka nocna równie urokliwa...
Faktem jest, iż stylowe meble są piękne i trwałe, - tylko do pozazdroszczenia - Pozdrawiam

Magda-lenka pisze...

Bardzo podoba mi się tapicerka fotela i jego kształt. Rzadko można teraz takie spotkać, niestety...
A szafeczka:))) moja Babcia miała niemal identyczną, bardzo żałuję że nie uchowała się po jej śmierci.
Widzę ją ciągle we wspomnieniach z dzieciństwa...

Pozdrawiam słonecznie:)

Nettika pisze...

Tak , też jestem zakochana w falistości , zaokrągleniom Art Deco i dzisiejsze meble żeby nie wiem jak funkcjonalne nigdy nie dorównają tym z duszą :) Pozdrawiam gorąco

deZeal pisze...

Ależ Ty masz talent MarioPar! ! ! A siedzisko fotela rzeczywiście cudownie luksusowe:)
Pozdrawiam cieplutko:)

ila pisze...

Piękny fotel i na pewno bardzo wygodny, cudo zrobiłaś:)
Pozdrawiam!

ALEXA pisze...

Jesteś bardzo dobrym lekarzem Mario...
Potrafisz rewelacyjnie "reanimować" mebelki.
Fotel faktycznie mało spotykany i piękny.
Serdecznie pozdrawiam :)

Annasza pisze...

Świetne meble. Krzesło ma piękny i kształt i materiał obiciowy, ładnie ci to wyszło :))

bestyjeczka pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
bestyjeczka pisze...

Blogger zwariował wstawił mi 2 posty i jeszcze okrzyczał o konflikcie dostępu do zasobu (sic!) pewnie się pogryzło z wpisem Annaszy. Przepraszam za śmiecenie.

Aszka9 pisze...

I pomyśleć ,że zafascynowani meblościankami ludzie wyrzucali na śmieci,palili takie piękne meble.Że w blokach i małych M-ileś tam nie bardzo pasowały ale na wsiach ludzie też je wyrzucali bo meblościanki na wysoki połysk były synonimem luksusu.Ale...zastanawiam się co będą o nich mówili za powiedzmy 100 lat jak przetrwają.
Piękne meble.Sama posiadam sporo z tego okresu ale nie tak odnowionych jak Twoja szafka.
Pozdrawiam

Dorota pisze...

Piękne krzesło, aż się zachwyciłam. Bardzo ładny kolor niebieskiej tkaniny
pozdrawiam cieplutko

Pchełka pisze...

nie było mnie tylko pół dnia..a tu widzę...:) mam podobną szafeczkę...chyba nieco młodszą..chociaż kto wie...'świsnęłam' teściom :)) też była odrestaurowywana..Miłego wieczorku ijeszczzespacjamisięzablokowała:)

Ola_83 pisze...

Piękne krzesło:)

aagaa pisze...

Oj można się zakochać!
Piękne mebelki!!!

Jaga pisze...

Mario Twoje zdolne raczki czynią cuda!
Piękny fotel i szafeczka nabrały klasy po odświeżeniu.
W Art-Deco było również sporo macicy perłowej,którą wykorzystywano do inkrustacji

blog niedzielny pisze...

krzeslo niczego sobie mysle ze ten material duzo zrobil,a szafka mi sie niepodoba :( niestety. :)

Fuerto pisze...

Piekne

cyrylla pisze...

Tak-można się zakochać można nawet ten styl pokochać :-)
Mam oryginalny stół w tym stylu - czeka aż znajdę czas i się nim zajmę. Na razie lubię sobie popatrzeć na jego okrągłości ;-)
Tapicerka Twojego krzesła jest piękna !

Edina pisze...

Znam ten styl bardzo dobrze. Pamiętam jak wiele szaf, stołów, kredensów w tym stylu stało w domach, a potem ludzie się tego pozbywali, a teraz te meble są w cenie. Moja szafa jest w tym stylu, tylklo po liftingu i przeżyje nie jeden nowoczesny mebel.
Krzesło - rewelacja a i szafeczka cudna.
Doskonale reanimujesz meble i to z jakim efektem!!!!
ściskam:)))

Lena pisze...

Masz racje, takie meble to piekne okazy.
Szczegolnie przypadl mi do gustu fotel, ksztalt, tapicerka i ten leciutki cien patyny, pieknie....
Pozdrawiam:).

fredka pisze...

Prawda, można sie zakochać!!
Fotel rewelacyjny,wspaniałą prace wykonałaś.
Pozdrawiam

Mira pisze...

Oj można się zakochać, można. Zwłaszcza fotel mnie w sobie rozkochał, zauroczył, myślami owładnął. Cudny jest, a Ty Mario bardzo zdolna.

tabu pisze...

Mario naprawdę podziwiam Twoją bezgraniczną wyobraźnię... spotykasz staroć i oczyma wyobraźni już widzisz go w nowej szacie..i co najważniejsze potrafisz to uczynić.. i to w tak doskonały sposób.. Czy te mebelki dostaną jakiś kolor od Ciebie?

MariaPar pisze...

Droga Tabu, zostają w takiej oto postaci.
Drewno jest zbyt piękne, aby je schować pod powierzchnią akrylu. Pozdrawiam serdecznie

Mirelka pisze...

ooooooo matko taką szafeczkę mój mąż chyba pokazywał mi w naszej "rupieciarni" znaczy w pomieszczeniu gospodarczym :):):)
No jasny gwint, będę miała ART DECO :):):)
No i jak Cię tu nie kochać :):):)

aga pisze...

O ja Cię niemogę...piękny mebel Ci wyszedł...i rzeczywiście można się zakochać w tym stylu!!!!Pozdrawiam Cię serdecznie i gratuluję zaręczyn córki!:)

córka pisze...

a wrocławska szafeczka w stylu Art Deco... szkoda, że tej nie pokazałaś :) Art Deco kicz i tandeta, ale ze smakiem i umiarem .

Atena pisze...

Mebelki cudnej urody.
Obicie swietnie wyszlo i jaki piekny wzór.
Pozdrawiam

artambrozja pisze...

Mario :) meble piekne .
I to obicie na krześle !
buziole :**

Ita pisze...

Lubię Art Deco i jeżeli mam okazję to podziwiam meble z tamtego okresu. Projektanci wykazywali się ogromną fantazją w meblarstwie ( te wszystkie krągłości) Mebelki pięknie odnowiłaś ,masz rację dzisiejsze nie przetrwają tak długo .
Pozdrawiam cieplutko.

rumianek pisze...

Masz niebywały talent...on Ci w duszy gra.
Pozdrawiam

Elle pisze...

Oj, można się zakochać.. można :)
Cudne meble :) a Ty nadajesz im drugiej młodości :)

Penelopa pisze...

Art-deco nierozerwalnie łączy się z luksusem, perfekcją. Swego czasu byłam fanką Łempickiej i męczyłam moją Hanię aby malowała mi kolejne kopie jej obrazów. Do dzisiaj mam do nich słabość.
Pozdrawiam serdecznie.

B. pisze...

oj ten fotel zbil mnie z nog, wyglada pieknie w tym niebieskim obiciu!